piątek, 20 październik 2017 12:39

W tym roku zaprosimy nawet 2 mln Ukraińców do największych polskich fabryk

Napisał
W tym roku zaprosimy nawet 2 mln Ukraińców do największych polskich fabryk fot. Personnel Service, Barometr Imigracji Zarobkowej

Zapotrzebowanie na kadrę zza wschodniej granicy stale rośnie. Ukraińców znajdziemy już w prawie co drugiej dużej firmie, co piątej średniej oraz co dziesiątej małej.

Tak wynika z pierwszej edycji raportu Personnel Service „Barometr Imigracji Zarobkowej”, który w całości zostanie opublikowany podczas konferencji prasowej 25 października br. Boom na ukraińskich pracowników spowoduje, że w całym 2017 roku może zostać wydanych nawet 2 mln oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy obywatelom Ukrainy.

Polska gospodarka szybko się rozwija. Z danych GUS wynika, że tylko w sierpniu o 8,8% wzrosła produkcja przemysłowa, a stopa bezrobocia była na rekordowo niskim poziomie 7%. Dobre są też nastroje firm. We wrześniu przedsiębiorcy z sektora usług ocenili koniunkturę gospodarczą na +10,8, a w przetwórstwie na +6,3. Krajobraz firmowy nie jest jednak tylko kolorowy. Przedsiębiorcom doskwiera brak pracowników, pogłębiający się ze względu na trendy demograficzne i emigracyjne. Tę lukę wypełniają cudzoziemcy, w tym głównie Ukraińcy, których na polskim rynku pracy w kolejnych latach będzie coraz więcej. W całym 2017 roku może zostać wydanych nawet 2 mln oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy Ukraińcom. W 2016 roku było ich 1,26 mln.

- Pracodawcy w Polsce otworzyli się na pracowników z innych krajów, bo dzięki temu mogą na bieżąco realizować zlecenia. Przekonali się też, że zwłaszcza Ukraińcy, ze względu na bliskość kulturową i językową, w sprawny sposób wypełniają lukę, której nie da się zapełnić Polakami. Jedynym wyzwaniem, przed jakim teraz stoją pracodawcy, jest krótki czas, na jaki mogą zatrudniać Ukraińców. Nowe przepisy, które mówią o pracownikach sezonowych, pozwolą im pracować przez 9 miesięcy w ciągu roku, ale to dla wielu wciąż za mało. Pracodawcy coraz częściej potrzebują stałego, a nie doraźnego wsparcia – mówi Krzysztof Inglot, Prezes Personnel Service.

Z pierwszej edycji badania „Barometr Imigracji Zarobkowej” na II półrocze 2017 roku przygotowanego przez Kantar Millward Brown na zlecenie Personnel Service wynika, że 16% polskich firm zatrudniało lub zatrudnia pracowników z Ukrainy. Ten odsetek jest zdecydowanie wyższy w dużych firmach – aż 44% deklaruje, że pracuje u nich kadra ze Wschodu. W przypadku firm średnich ten wynik wynosi 21%, a w małych firmach 13%. Biorąc pod uwagę branże, Ukraińcy dostają pracę przede wszystkim w firmach produkcyjnych (24% przedsiębiorstw ich zatrudnia), następnie usługowych (20%) i handlowych (14%).

- Takie wyniki nie są zaskoczeniem. To właśnie duże firmy, w tym m.in. zakłady produkcyjne, usługowe czy przemysłowe, ze względu na skalę działania najbardziej odczuwają brak pracowników.  Warto też wziąć pod uwagę, że ze względu na to, że Ukraińcy mogąpracować tylko przez kilka miesięcy, przedsiębiorcy zatrudniają ich głównie na stanowiskach niższego szczebla, co wynika z ich łatwej zastępowalności – mówi Inglot.

Eksperci Personnel Service podkreślają, że z punktu widzenia pracodawców, najważniejsze w najbliższym czasie będzie większe otwarcie się na możliwość osiedlania się Ukraińców w Polsce na stałe. Należy zadbać o to, aby stworzyć im odpowiednie warunki, w tym m.in. zapewnić dostęp do mieszkań, edukacji dla dzieci czy pełnego pakietu pomocy socjalnej.

- Przedsiębiorstwa, które się do nas zwracają w celu rekrutacji Ukraińców, często mówią o tym, że z ich punktu widzenia formalności związane m.in. z załatwieniem dla pracownika kart stałego pobytu są zbyt uciążliwe. Cały proces może trwać nawet rok. Dlatego firmy na razie ratują się uproszczoną procedurą, ale w momencie gdy braki będą dotyczyć stanowisk wyższego szczebla, zasady będą musiały się zmienić – podsumowuje Inglot.

Zamów newsletter

7 dni gospodarka PAP

300x250nr14

VI edycja Konkursu

Laureaci 6 edycji

edipresse

pkp cargoo

tow

Na górę