środa, 01 listopad 2017 12:53

Hasła CEO na świecie wykradzione przez hakerów

Napisał
Hasła CEO na świecie wykradzione przez hakerów fot. sxc.hu

Dane logowania 30 proc. dyrektorów generalnych na świecie były w przeszłości przejęte przez hakerów. Oprócz tego informacje odnośnie 81 proc. CEO czołowych firm trafiały na spamerskie listy lub znajdowały się w wykradzionych marketingowych bazach danych, które krążą po sieci.

Badanie przeprowadzone przez firmę F-Secure wykazało, że przyczyną kradzieży danych logowania przez co trzeciego dyrektora generalnego na świecie, było zakładanie przez nich konta w serwisach internetowych, przy użyciu do tego firmowego adresu mailowego. Kiedy serwis został zhakowany, do sieci wyciekały ich dane logowania, narażając tym samym firmy na ataki ukierunkowane. 
Najczęściej konta mailowe były powiązane z serwisami LinkedIn (53%) oraz Dropbox (18%). Na kolejnych miejscach znalazły się Adobe (3%) czy MySpace (3%), ale lista pozostałych 12% zawiera również pozycje takie jak Ashley Madison czy GTA Gaming.

Kraje, w których CEO najczęściej byli hakowani, to kolejno: Dania (62%), Holandia (43%), Finlandia (40%) oraz Stany Zjednoczone (38%). Największą ostrożnością wykazali się dyrektorzy z Japonii (tylko 9%), Niemiec (10%), Francji (13%) oraz Wielkiej Brytanii (14%). W połowie zestawienia znalazły się Szwecja oraz Włochy z takim samym odsetkiem wynoszącym 27%.

Do sieci oprócz haseł wyciekały również takie informacje jak data urodzenia, adres zamieszkania czy numery telefonów, które najczęściej znajdowały się w wykradzionych marketingowych bazach danych. Ten problem dotyczy aż 81% dyrektorów generalnych. W Holandii, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych odsetek wynosi aż 95%. Tylko 18 proc. CEO nie doświadczyło nigdy wycieków informacji na swój temat lub przejęcia hasła przez hakera. 
– Badanie po raz kolejny pokazuje, jak istotne jest dbanie o bezpieczeństwo haseł – mówi Michał Iwan, dyrektor regionalny w F-Secure. – Skala wykradania danych z serwisów internetowych jest tak duża, że bezpieczniej jest wziąć pod uwagę czarny scenariusz, który zakłada, że nasze hasło mogło być w przeszłości przejęte. Dlatego niezmiernie ważne jest przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa. Przede wszystkim nie należy powtarzać tych samych danych logowania w różnych serwisach oraz tworzyć możliwie długie i skomplikowane hasła dostępu. Najwygodniejszym sposobem jest korzystanie z menedżera haseł, który będzie przechowywał dane logowania w zaszyfrowanej postaci – radzi Michał Iwan.
Złe praktyki związane z hasłami narażają na ryzyko nie tylko osobiste konta menadżerów wysokiego szczebla, ale również dane firm. Według raportu 2016 Verizon Data Breach Investigations, 63 proc. incydentów naruszenia ochrony danych było związanych ze słabymi, domyślnymi lub skradzionymi hasłami. W dodatku atak przeprowadzony przy użyciu danych dostępu CEO jest niezmiernie trudny do wykrycia.
W ub.r. z niefrasobliwego użycia haseł zasłynął między innymi b. szef dyplomacji USA Colin Powell, którego maile zostały udostępnione przez hakerów i miały duży wpływ na kampanię prezydencką Donalda Trumpa. Dostęp prawdopodobnie uzyskano przez stosowanie tego samego hasła w dwóch serwisach: Dropbox oraz Gmail. W sierpniu 2016 r. upubliczniono listę 68 mln kont wykradzionych w 2012 r. – stało się to kilka tygodni przed opublikowaniem maili Powella.
W badaniu o nazwie CEO Email Exposure: Passwords and Pwnage przeanalizowano adresy mailowe używane przez dyrektorów z ponad 200 największych firm w 10 krajach świata. Badacze porównali te adresy z prowadzoną na bieżąco przez F-Secure bazą, która gromadzi informacje odnośnie ataków na serwisy internetowe.

Zamów newsletter

7 dni gospodarka PAP

300x250nr14

VI edycja Konkursu

Laureaci 6 edycji

edipresse

pkp cargoo

tow

Na górę