środa, 03 styczeń 2018 15:15

Eksperci przeciw przejęciu poboru opłat drogowych przez państwo

Napisał
Eksperci przeciw przejęciu poboru opłat drogowych przez państwo fot. sxc.hu

W grudniu Sejm uchwalił nowelizację ustawy o drogach publicznych, która zakłada przeniesienie zadań związanych z poborem e-myta (viaTOLL) za przejazd samochodami po drogach krajowych od Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) do Głównego Inspektora Transportu Drogowego (GITD).

Główny Inspektor zyskał jednocześnie kompetencje związane z systemem poboru opłaty elektronicznej oraz opłaty za przejazd autostradą na odcinkach zarządzanych przez GDDKiA.

Przetargu nie będzie?

Od początku funkcjonowania systemu e-myta jego operatorem była austriacka firma Kapsch Telematic Services. Funkcje tę ma pełnić jeszcze listopada br. O tym, czy Kapsch (bądź inne firmy) robiłby to w kolejnych latach miał rozstrzygnąć przetarg ogłoszony w grudniu 2016 r. Brało w nim udział łącznie dziewięć firm (w tym austriacka).

Tymczasem decyzja Sejmu oznacza w praktyce konieczność unieważnienia przetargu. Bowiem nowe zadania GITD „będzie wykonywał samodzielnie (ewentualnie z pomocą innych organów administracji rządowej), a zakres czynności, które będą mogły zostać powierzone podmiotom trzecim z sektora prywatnego zostanie ograniczony do niezbędnego minimum” – jak głosi komunikat ministerstwa infrastruktury i budownictwa.

- Obsługa systemu poboru opłat kosztowała rząd ponad 3 mld zł, które zostały wypłacone zagranicznemu podmiotowi prywatnemu. Nowa ustawa to zmienia – uzasadniał w Sejmie zmianę podejścia do e-myta minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.

Zły przetarg, zła decyzja Sejmu

- Nie skorzystano z opcji wydłużenia przetargu, który i tak zaczął się za późno. To nie jest sprawa o 2 zł i było wiadomo, że będzie zacięta walka z udziałem KIO, potem sądu. To powinno było się zacząć w styczniu 2016 r., najpóźniej w połowie 2016 r. Teraz są przepychanki co do GITD – czy dadzą radę? Kadrowo, technologicznie, czasowo... – komentował dla portalsamorzadowy.pl, Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. W opinii eksperta cała procedura przetargowa i decyzja Sejmu są złe dla kierowców.

Negatywną opinię Furgalskiego podzielają eksperci Instytutu Staszica (IS). Ich zdaniem przekazanie nadzoru nad viaTOLL Głownemu Inspektorowi Transortu Drogowego niesie ze sobą „problemy związane z realnym wprowadzeniem tego rozwiązania, jak i ryzyko braku korzyści w przypadku ewentualnej realizacji. Instytut sceptycznie odnosi się również do zmiany obecnej technologii systemu, szczególnie jeśli miałaby być ona realizowana przez niedoświadczony podmiot jakim jest GITD”.

Wg Instytutu nierealne jest przekazanie viaTOLL w odpowiednim czasie w ręce urzędników, wraz z jego uprzednim, skutecznym przetestowaniem. „Sam proces decyzyjny i unieważnienie obecnego przetargu na operatora e-myta zajmie za dużo czasu i nie pozwoli na bezproblemowe przejęcie, narażając Skarb Państwa na straty, a także powodując problemy dla kierowców” – twierdzi IS. Jego zdaniem nadzór i ewentualne zmiany w systemie wymagają zaplecza kadrowego, technologicznego i know-how, które pozostaje poza zasięgiem instytucji państwowych.

„Obecne wyniki i możliwości systemu pokazują, że nie wymaga on wprowadzenia tak drastycznych zmian. Nawet pomijając trudności realizacyjne, mogą one niekorzystnie odbić się na wysokości wpływów – poprzez brak bodźców biznesowych, niejasny system naliczania kar oraz problemy wynikające z braku doświadczenia GITD w podobnych operacjach” – kończy IS.

Zamów newsletter

7 dni gospodarka PAP

300x250nr14

VI edycja Konkursu

Laureaci 6 edycji

edipresse

pkp cargoo

 

Na górę