Przejdź do treści

Banki centralne napędzają globalny popyt na złoto

Paweł Mazurek; fot. Newseria

– Perspektywy złota są obiecujące.

Wynika to przede wszystkim z tego, że banki centralne, dywersyfikując swoje rezerwy i zmniejszając zależność od dolara, starają się zabezpieczać finanse właśnie w złocie – mówi agencji informacyjnej Newseria Paweł Mazurek, prezes i dyr. ds. rozwoju Mennicy Mazovia. – W związku z tym kupują bardzo duże ilości kruszcu. Podobnie postępują inwestorzy indywidualni. Fundamenty inwestowania w złoto pozostają więc niezachwiane i pod tym względem na rynku niewiele się zmienia.

Już w pierwszych dwóch tygodniach miesiąca cena LBMA Gold Price PM wzrosła o 9 proc., do 4391 dol. za uncję

Sierpień przyniósł silne odbicie na rynku złota. W skali miesiąca notowania kruszcu wzrosły o ok. 9,4 proc., choć końcówka miesiąca przyniosła wyraźną korektę, która pogłębiła się na początku września. Wzrostom sprzyjały przede wszystkim słabsze dane z amerykańskiej gospodarki, osłabienie dolara, zmieniające się oczekiwania dotyczące polityki Rezerwy Federalnej oraz napływ kapitału do funduszy ETF opartych na złocie. Długoterminowym wsparciem dla rynku pozostają także zakupy banków centralnych.

Skala sierpniowego odbicia była znacząca. Według World Gold Council już w pierwszych dwóch tygodniach miesiąca cena LBMA Gold Price PM wzrosła o 9 proc., do 4391 dol. za uncję. Jako główne czynniki organizacja wskazywała zmianę oczekiwań dotyczących polityki pieniężnej w USA, słabszego dolara oraz ponowny napływ pieniędzy do funduszy ETF inwestujących w złoto. Słabsza inflacja, niższa sprzedaż detaliczna i gorsze nastroje konsumentów w Stanach Zjednoczonych ograniczyły oczekiwania na szybkie podwyżki stóp procentowych przez Fed, co zmniejszało koszt alternatywny posiadania złota.

Fizyczne złoto jest nadal pożądane przez rynek

Także kontrakty na złoto po kilku słabszych miesiącach wyraźnie odbiły, zyskując w sierpniu ponad 9,3 proc., a momentami cena uncji kruszcu zbliżyła się do 4700 dol. Wcześniej zaliczyły jednak spektakularną korektę, spadając od szczytu w końcówce stycznia do dołka w czerwcu o blisko 25 proc.

– Fizyczne złoto jest nadal pożądane przez rynek. Ostatnie wahania cen wynikały w dużej mierze z zachowania rynku finansowego i spekulacji na notowaniach złota, a nie ze zmian dotyczących samego fizycznego kruszcu – ocenia prezes Mennicy Mazovia. – Jeżeli inwestujemy w fizyczne złoto i patrzymy na nie długoterminowo, to pozostaje ono pożądanym aktywem. Złota nie da się po prostu wyprodukować w dowolnej ilości, dlatego jego podstawowe fundamenty się nie zmieniają.

Największym raportowanym nabywcą w II kwartale był NBP, który zwiększył rezerwy o 51 t

Jednym z najważniejszych filarów popytu pozostają banki centralne. Z danych World Gold Council wynika, że w II kwartale br. ich zakupy netto wyniosły 289 t, o 62 proc. więcej niż rok wcześniej i pięciokrotnie więcej niż w słabym pod tym względem I kwartale. Największym raportowanym nabywcą w II kwartale był NBP, który zwiększył rezerwy o 51 t. Ludowy Bank Chin dokupił w tym czasie 33 t. Łącznie w pierwszej połowie roku zakupy netto banków centralnych wyniosły 345 t – mniej niż w rekordowych poprzednich latach, ale popyt w II kwartale wyraźnie przyspieszył.

Trend był widoczny także w kolejnych miesiącach. W samym lipcu Ludowy Bank Chin poinformował o zwiększeniu rezerw o 20 t, co było największym miesięcznym zakupem od końca 2023 r. i 21. z rzędu miesiącem powiększania oficjalnych zasobów złota. World Gold Council wskazuje, że wśród głównych motywów takich działań pozostają dywersyfikacja rezerw, zabezpieczenie przed ryzykiem geopolitycznym i finansowym oraz postrzeganie złota jako nośnika wartości.

Oprócz popularnych jednouncjowych sztabek i monet producenci oferują coraz szerszy wybór produktów o mniejszej masie

– Banki centralne nadają trend i wyznaczają kierunek, w którym podążają również inni inwestorzy. Kupują fizyczne złoto jako element zabezpieczenia swoich rezerw, a ich działania są obserwowane przez inwestorów indywidualnych, fundusze oraz duże firmy. Dlatego kierunek nadawany przez banki centralne jest dla całego rynku bardzo ważny. Obecnie ich aktywność pozostaje jednym z istotnych czynników wspierających zainteresowanie złotem – podkreśla Paweł Mazurek.

Popyt inwestycyjny nie ogranicza się jednak do instytucji. Według World Gold Council w II kwartale globalny popyt na sztabki i monety wyniósł ponad 307 t i utrzymał się na poziomie zbliżonym do analogicznego okresu poprzedniego roku. Producenci odpowiadają na zainteresowanie inwestorów indywidualnych, rozszerzając ofertę także o produkty pozwalające rozpocząć inwestowanie z mniejszym kapitałem. – Oprócz popularnych jednouncjowych sztabek i monet oferują coraz szerszy wybór produktów o mniejszej masie, np. półgramowych czy półuncjowych sztabek oraz monet o masie 1/20 lub 1/10 uncji – mówi przedstawiciel Mennicy Mazovia. – Są to produkty typowo inwestycyjne, przeznaczone między innymi dla klientów indywidualnych, którzy nie chcą od razu angażować dużych kwot.

Więcej: https://biznes.newseria.pl/news/ucieczka-od-dolara-w,p559669928
https://3.newseria.pl/video/559669928_zloto_fizyczne_sz.mp4
Udostępnij: