Według analiz Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW) nowy Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK), autorstwa Ministerstwa Energii, redukuje skalę rozwoju energetyki wiatrowej.
– Nie ma żadnych racjonalnych ani systemowych przesłanek, by ograniczać rozwój wiatru w sytuacji, gdy może on w większej skali dostarczać tanią energię, stabilizować miks i wzmacniać konkurencyjność gospodarki – stwierdził Janusz Gajowiecki, prezes PSEW, poinformował serwis PAP MediaRoom.
Scenariusz oparty na realnym wykorzystaniu potencjału energetyki wiatrowej stabilizowałby ceny na poziomie ok. 336 zł/MWh
Jak podają analitycy PSEW, nowa wersja rządowego KPEiK może doprowadzić do wzrostu cen energii w najbliższych latach. Jak policzyli eksperci PSEW, przy niskim udziale wiatru hurtowa cena energii w 2040 r. wzrośnie dwukrotnie – sięgnie 724 zł/MWh. Scenariusz oparty na realnym wykorzystaniu potencjału energetyki wiatrowej stabilizowałby ceny na poziomie ok. 336 zł/MWh.
– Planowany wzrost mocy wiatru na lądzie z 11 GW do zaledwie 20,3 GW w ciągu 15 lat oznacza budowę ok. 0,6 GW rocznie. To tempo krajów o niskich ambicjach, a nie dla dużej gospodarki UE, która deklaruje chęć budowy nowoczesnego, konkurencyjnego sektora energetycznego – powiedział prezes Janusz Gajowiecki. – W dojrzałych gospodarkach europejskich roczne wolumeny nowych mocy wiatrowych na lądzie liczone są w kilku-kilkunastu gigawatach, a same decyzje administracyjne pozwalają na realizację projektów wielokrotnie przekraczających tempo zapisane w polskim KPEiK – dodał.
PSEW obawia się, że nowa wersja KPEiK oznacza administracyjne hamowanie rozwoju energetyki wiatrowej
– W Niemczech w jednym roku wydano pozwolenia na budowę 15 GW onshore. Przyjęcie tak niskiego tempa rozwoju oznacza faktyczne wykluczenie Polski z głównego nurtu europejskiej transformacji energetycznej i rezygnację z wykorzystania potencjału rynku, który w innych krajach jest już standardem. Nie ma żadnych racjonalnych ani systemowych przesłanek, by ograniczać rozwój wiatru w sytuacji, gdy może on w większej skali dostarczać tanią energię, stabilizować miks i wzmacniać konkurencyjność gospodarki – ocenił prezes Gajowiecki.
PSEW obawia się, że nowa wersja KPEiK oznacza administracyjne hamowanie rozwoju energetyki wiatrowej – najtańszego, najszybciej rozwijającego się i kluczowego dla bezpieczeństwa energetycznego źródła energii w Polsce. Jak przypominają przedstawiciele PSEW, pół roku temu Ministerstwo Klimatu i Środowiska wyznaczało ambitne cele rozwoju OZE, które dziś Ministerstwo Energii, bez podania jakichkolwiek merytorycznych powodów, wyhamowuje.
Konsekwencje nowego KPEiK są przerażające
Propozycje Ministerstwa Energii ograniczają perspektywę rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie do 20,4 GW zamiast proponowanych w poprzedniej wersji KPEiK 34,5 GW (czyli o ponad 14 GW). Z kolei w zakresie morskiej energetyki wiatrowej resort energii redukuje plany rozwoju do 11,8 GW z wcześniej wskazywanych 18 GW (zmniejszenie o 6,2 GW), choć właśnie rozstrzygnięte aukcje offshore pokazały jedne z najtańszych cen nowych mocy w systemie. Oznacza to faktyczne obcięcie rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie i na morzu o 20 GW – bez jakichkolwiek, zdaniem PSEW, przesłanek potwierdzających zasadność takiej decyzji.
„To nie jest strategia reagująca na rynek. To administracyjne hamowanie technologii, którą rynek i regulator jednoznacznie uznają za najtańsze źródło nowych mocy w systemie. Konsekwencje nowego KPEiK są przerażające – przed nami silne szoki cenowe, których koszty poniosą odbiorcy energii, przemysł energochłonny i cała gospodarka” – alarmuje PSEW. – Ograniczanie rozwoju wiatru prowadzi do niestałości rynku i silnych szoków cenowych, których koszt poniosą odbiorcy energii i cała gospodarka – powiedział Gajowiecki.
Nowy polski KPEiK rażąco odbiega od unijnego kierunku, obniżając ambicje zamiast je zwiększać
Polska jako jedno z ostatnich państw członkowskich nie przekazała Komisji Europejskiej finalnej wersji KPEiK. Europejska aktualizacja tych planów miała służyć przyspieszeniu transformacji energetycznej w całej UE, zwiększeniu ambicji w zakresie OZE, obniżeniu cen energii oraz wzmocnieniu bezpieczeństwa energetycznego po kryzysie lat 2021-2023. Większość państw członkowskich wykorzystała ten proces do podniesienia celów dla energetyki odnawialnej, w szczególności dla wiatru i fotowoltaiki, traktując tanie OZE jako fundament konkurencyjności gospodarki i odporności systemu.
– Nowy polski KPEiK rażąco odbiega od unijnego kierunku, obniżając ambicje zamiast je zwiększać i ograniczając rozwój najtańszych technologii. W efekcie dokument ten nie tylko nie realizuje strategicznego celu UE, jakim jest przyspieszenie transformacji, ale stawia Polskę w gronie najmniej ambitnych państw członkowskich, skazując gospodarkę na droższą energię i osłabiając jej pozycję konkurencyjną w Europie. Polska energetyka nie może opierać się na dokumentach, które ignorują twarde dane rynkowe, wyniki aukcji i potencjał najtańszych technologii – podkreślił Janusz Gajowiecki.
Branża wiatrowa wzywa rząd do pilnej rewizji KPEiK oraz nadania mu rzeczywistej roli strategicznej.