czwartek, 06 grudzień 2018 12:15

Zakaz handlu w niedziele

Napisał
Zakaz handlu w niedziele fot. freeimages.com

Najlepszym rozwiązaniem byłoby wstrzymanie prac legislacyjnych ws. nowelizacji handlu w niedziele do czasu sporządzenia rzetelnego OSR ex post obowiązującej już ustawy.

Można to zrobić nie wcześniej niż po roku funkcjonowania regulacji – tak, aby można było porównywać miarodajne dane rok do roku i miesiąc do miesiąca, aby ustawodawca miał pełną świadomość konsekwencji wprowadzanych przez siebie regulacji – uważa w opublikowanym memorandum, napisanym przez prof. Roberta Gwiazdowskiego, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.

Według ZPP ustawa z 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz niektóre inne dni („Ustawa”) została wprowadzona w trybie ekspresowym bez rzetelnej  Oceny Skutków Regulacji („OSR”). Nowelizacja ustawy procedowana jest jeszcze szybciej - nie tylko bez OSR, ale ze świadomym i celowym pominięciem sejmowej Komisji Gospodarki.

Dane wskazują, że ustawa najbardziej negatywnie wpłynęła na małe i średnie polskie przedsiębiorstwa handlowe. Ustawa miała chronić interesy małych polskich firm, a tymczasem jej beneficjentem stały się międzynarodowe dyskonty, które mogą sobie pozwolić na ogromne kampanie promocyjne i reklamowe kształtujące zmiany zakupowe Polaków. W efekcie działania ustawy mały polski przedsiębiorca nie tylko traci na zakazie handlu w niedziele, ale osiąga również mniejsze obroty w piątki i soboty.

Rząd musi się zdecydować, co chce osiągnąć - czy zagwarantować pracownikom wolne niedziele, czy po prostu ograniczyć handel. To pierwsze można osiągnąć poprzez zmianę kodeksu pracy. Można zagwarantować wszystkim pracownikom, bez względu na branże w których pracują, dwie lub nawet trzy wolne niedziele w miesiącu. Można ich też lepiej wynagradzać za pracę w tym czasie. Jeśli zaś chodzi o ograniczenie handlu to ustawa powinna dotyczyć wszystkich - także koncernów paliwowych, które w niedziele zwiększają sprzedaż na swoich stacjach benzynowych.

Handel stanowi 20 proc. polskiego PKB i w obliczu pierwszych sygnałów nadchodzącej światowej dekoniunktury gospodarczej należałoby ten handel rozwijać, a nie go ograniczać - szczególnie w obszarze działania małych i średnich przedsiębiorstw (w trakcie poprzedniego kryzysu to właśnie dzięki MSP dotknął on Polski w najmniejszym stopniu).

Zamiast koncentrować się na skutkach gospodarczych obowiązującej ustawy, inicjatorzy jej nowelizacji koncentrują się na definiowaniu kto jest, a kto nie jest rodziną właściciela sklepu. Wg inicjatorów brat właściciela, nie jest rodziną. Nowelizacja ustawy dzieli przedsiębiorców na lepszych i gorszych. Jedni - jak stacje benzynowe - mogą powiększać swoją przestrzeń handlową, a inni – małe, rodzinne sklepy - doświadczają coraz dalszych ograniczeń powodujących znaczący spadek przychodów.

Szczególnie zdumiewająca jest próba wykluczenia z kręgu przedsiębiorców franczyzobiorców. Jest ona samoistnym dowodem całkowitego braku zrozumienia, jak funkcjonuje handel. Każdy żeby rozpocząć działalność gospodarczą potrzebuje kapitału, może on pochodzić albo od franczyzodawcy albo z banku. Mało kto ma tak dużo oszczędności, żeby móc rozpocząć działalność handlową bez wsparcia. Z kolei według aż 71 proc. Polaków państwo nie powinno ustalać, jak obywatele spędzają niedziele, a zakaz handlu odbierają jako naruszanie ich swobody konsumenckiej – wynika z badania Maison & Partners, przeprowadzonego na zlecenie ZPP.

Co istotne, bardzo dużym poparciem, bo aż 65 proc. respondentów cieszy się podnoszony przez ZPP i branżę handlową postulat, by zamiast sektorowych przepisów, wprowadzić ustawową gwarancję dwóch wolnych niedziel dla każdego pracownika w Polsce. W ten sposób, dzięki umiejętnemu ustawieniu grafików, kupujący mieliby możliwość robienia zakupów w niedziele, a pracownicy – wolny dzień.

Z zaprezentowanych badań wynika ponadto, że jakkolwiek by nie były odbierane przez społeczeństwo, regulacje dotyczące ograniczania handlu w niedziele wydają się być całkowicie nieskuteczne. Okazuje się bowiem, że tak jak przed wprowadzeniem nowych przepisów zakupy w niedziele robiło 88 proc. Polaków, tak w tej chwili jest to 80 proc., ale narzekają na wysokie ceny oraz ograniczony asortyment. Ubytek rzędu zaledwie 10 proc. oznacza, że ograniczenie obejmuje jedynie wycinek branży handlowej.

- Co ciekawe, wśród przeciwników ograniczeń handlu w niedziele, istotną grupę stanowią ci, którzy w tej chwili w tym sektorze pracują – podkreśla prof. Dominika Maison. – 44 proc. z nich negatywnie ocenia jakiekolwiek ograniczenia. Wśród grupy, która nigdy w tej branży nie pracowała zaś, odsetek przeciwników ograniczeń wynosi 37 proc. Podobnie, ograniczenie handlu w niedziele jako utrudnienie postrzega 51 proc. pracowników z tej branży i jedynie 36 proc. ankietowanych, którzy nigdy w handlu nie pracowali.

Jak można przeczytać w raporcie z wyników badania, obowiązujące w 2018 roku regulacje ograniczające handel w niedziele, popiera 43 proc. respondentów, a sprzeciwia się im 42 proc. ankietowanych. Jednocześnie, rozwiązanie mające wejść w życie w roku 2020, polegające na niemal całkowitym zakazie handlu w niedziele, spotyka się z negatywnym odbiorem aż 65 proc. Polaków. Ciekawe jest to, że wśród tych przeciwników, podzielonych ze względu na miejsce zamieszkania, dominują dwie grupy. Nie powinno zaskakiwać, że jedną z nich są mieszkańcy dużych miast, powyżej 500 tysięcy mieszkańców, spośród których równo co drugi sprzeciwia się ograniczeniom handlu w niedziele w jakiejkolwiek formie. Okazuje się jednak, że największymi przeciwnikami ograniczeń są mieszkańcy małych miast, do 20 tysięcy mieszkańców.

– W tej grupie ponad połowa ankietowanych negatywnie odnosi się do jakichkolwiek ograniczeń handlu w niedziele – zauważa Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP. – Oznacza to, że im dalej będzie to ograniczenie szło, z tym gorszym odbiorem spotka się w mniejszych miejscowościach. Wynik może być zaskakujący, ale musimy pamiętać, że w niewielkich miastach wizyta w centrum handlowym to niejednokrotnie jedyna forma rozrywki dostępna w weekend dla przeciętnego mieszkańca. Skoro zabiera się ludziom możliwość spędzania w ten sposób wolnego czasu, nic dziwnego że oceniają to negatywnie.

Sponsor gali konkursu

sponsor_gali.jpg

Sponsorzy konkursu

zabka sponsor

kie sponsor

Patronat honorowy

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju patronat Konkursu Pracodawca Godny Zaufania

mrpps

Ministerstwo Energii patronat Konkursu Pracodawca Godny Zaufania

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii patronat Konkursu Pracodawca Godny Zaufania

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi patronat Konkursu Pracodawca Godny Zaufania

Partnerzy medialni

Logotypy partnerow medialnych Konkursu Pracodawca Godny Zaufania

Zamów newsletter

esportinfo logo 300

Na górę