środa, 27 listopad 2019 16:52

Co wymaga pilnej poprawy w Polsce?

Napisał
Co wymaga pilnej poprawy w Polsce? fot. freeimages.com

Jasno można powiedzieć, że najważniejsze i wymagające pilnej poprawy są obecnie: system opieki zdrowotnej, podatki oraz system edukacji. To główne wnioski z ostatniego raportu przeprowadzonego na zlecenie Centrum im. Adama Smitha.

Celem badania było uzyskanie odpowiedzi, co w czasie i kontekście konstruowania się nowego parlamentu i otwarcia prac nowego rządu jest ważne dla Polaków i wymaga pilnej poprawy w naszym kraju? Nie jest zaskoczeniem, że na pierwszym miejscu w obszarach ważnych i wymagających pilnej poprawy w deklaracjach respondentów pojawił się system opieki zdrowotnej, ale zaskakuje, że deklarację taką złożyło aż 81% badanych, gdy podatki otrzymały 37% deklaracji, a system edukacji 36%. Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha, otwierając konferencję podkreślił, że: - w naszych badaniach Polacy są jednak zgodni... Zgodni co do jednego. Rządowa służba zdrowia przestaje działać. Jest tak źle, że Polacy uznali, iż należy się z tym pogodzić.

Anna Gołębicka, ekspert Centrum im. Adama Smitha, współpracująca z sektorem ochrony zdrowia przypomniała, że: - w ostatniej kampanii wyborczej znacznie bardziej niż kiedykolwiek - temat zdrowia zajmował czołowe miejsce. Nasze społeczeństwo starzeje się - potrzebujemy bardziej dostępnej opieki medycznej. Sytuacja w ochronie zdrowia jest zła. Coraz donioślejszy stał się głos środowisk medycznych domagających się nie tylko większych nakładów na zdrowie, ale zmiany, likwidacji kolejek i patologii organizacyjnych oraz poprawy tragicznych warunków płacowych niedostrzeganych do tej pory fizjoterapeutów czy diagnostów.

Dodała, że: - wszyscy starali się obiecać coś nośnego medialnie. Stworzono nawet ponadpartyjny Pakt dla zdrowia 2030, do którego przyłączyły się stojące po różnych stronach ugrupowania. I wszystkie wyborcze obietnice ściągnęło na ziemię expose premiera. Znalazły się w nim jedynie obietnice pakietu badań dla każdego Polaka po 40 roku życia, miliard złotych na supernowoczesne Centrum Onkologii i dwa miliardy złotych na Fundusz Modernizacji Szpitali. To nic w obliczu zapaści – stwierdziła Gołębicka.

Na pytanie: „Co tobie osobiście najbardziej doskwiera w publicznym systemie opieki zdrowotnej w Polce i chciałbyś, by jak najszybciej uległo poprawie?” - na pierwszym miejscu znalazły się kolejki (66% deklaracji), drogie leki 36% i limity (28%). - Kolejki to słowo klucz, będące emanacją negatywnej oceny systemu ochrony – mówi dr Tomasz Baran, pracownik naukowy Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Andrzej Sadowski zwrócił uwagę, że: - dla respondentów zatrudnionych na umowę o pracę kolejki znalazły się na pierwszym miejscu, ale tylko z nico niższym wynikiem. Nawet prywatna opieka medyczna oferowana coraz częściej zatrudnionym, nawet w naborze do pracy w ZUS nie daje już gwarancji na bezkolejkową alternatywę. 

25% badanych zwróciło uwagę na układy i znajomości, które trzeba mieć, aby skorzystać z „bezpłatnej” służby zdrowia. - Nie da się ukryć, że układy i znajomości to realny i trudny do zmiany obszar, który jest rezultatem obecnego systemu służby zdrowia.  W Polsce mamy wystarczająco dużo placówek medycznych. Wiele z nich działa jak państwo w państwie i eufemizmem byłoby powiedzieć, że są to jedynie odmienne kultury organizacyjne – ocenia Gołębicka.

- Diagnoza, że „to nie kryzys, to rezultat”, jak mawiał Stefan Kisielewski o minionym systemie, jest w pełni aktualna wobec utrzymywanego systemu służby zdrowia. Znajomości i układy nie są przejawem kryzysu tylko rezultatem.  Jednocześnie są ostatnią realną szansą na skorzystanie z usług rządowej „bezpłatnej” służby zdrowia - podkreśla Sadowski. Bardzo niepokojącym zjawiskiem w przedstawionym raporcie, jest fakt, że ponad 50% badanych nie ma poczucia, że gdy zachorują, będą mogli liczyć na skuteczną pomoc w publicznej opiece zdrowotnej w Polsce.

- Pojawiło się zjawisko pogodzenia się z tak działającym systemem. Coraz bardziej zauważalny jest brak wiary w możliwość poprawy i przekonanie, że bez układów i znajomości trudno jest skorzystać z rządowej służby zdrowia. Jest to przyczyna w ostatnich latach braku głosu społecznego, który wywierałby presję na rzecz zmian - mówi dr Tomasz Baran. - To znaczące „ułatwienie” i alibi do niepodejmowania realnych działań dla każdego rządu, bo im mniej ludzie widzą nadziei na poprawę, tym mniej o to walczą – dodaje Anna Gołębicka

Podatki zostały wymienione na drugim miejscu, jeśli chodzi o obszary ważne i wymagające pilnej poprawy ze wskazaniem na nie 37 % badanych Polaków, a aż 42% zatrudnionych na umowę o pracę. - Moim zdaniem - powiedział Andrzej Sadowski - wzrost świadomości podatkowej u osób pracujących na etacie zawdzięczamy kampanii na rzecz PPK i tym samym uświadomieniu pracownikom jaka część ich pracy trafia na opłacenie ZUS-u, składek i podatków.

- Takiej edukacji dotyczącej realnych ciężarów podatkowych, którą przeszli zatrudnieni na etacie pracownicy przy wstępowaniu i występowaniu z PPK nie ma jeszcze spora część społeczeństwa - kontynuował Sadowski. Zauważył, że: - nadal nie do końca zdajemy sobie sprawę, ile w ciągu roku pracujemy dla siebie, a jak długo na rzecz rządu. Tylko 20% społeczeństwa ma świadomość tego stanu rzeczy. W grupach o niskiej świadomości podatkowej można zauważać bardzo nieznaczne zmiany. Podwyżki w 2020 r., które mogą być bardzo dotkliwe dla tej części społeczeństwa mogą wpłynąć na wzrost świadomości w tym zakresie.

 Aż o 10% mniej respondentów (aktualnie 56%) w stosunku do pomiaru z maja br. deklaruje, że kiedykolwiek zastanawiali się jaka część ich rocznych zarobków trafia do budżetu Państwa w formie podatków. Najbardziej zainteresowanie tą kwestą spadło w dużych miastach. - Z psychologicznego punktu widzenia można by powiedzieć, że jest to wypieranie spraw, na które nie mamy wpływu, a które nie są dla nas korzystne – dodaje dr Tomasz Baran. - To niekorzystne zjawisko świadczące o obniżeniu poziomu zaangażowania się w sprawy publiczne mimo tak absorbującej kampanii wyborczej - uważa Anna Gołębicka. W jej przekonaniu utrzymuje się percepcja wzrostu cen na poziomie znacznie wyższym niż komunikowana przez GUS inflacja. 97% badanych zauważyło wzrost cen a aż 80% twierdzi, że wzrosły one ponad 5%.

- Wzrost cen oraz inflacja stały się dyżurnym tematem, ale politycy zręcznie omijają przyczyny, które sprawiają, że wzrost siły nabywczej Polaków jest niwelowany kolejnymi podwyżkami – dodaje Andrzej Sadowski. Również temat sądów wymaga pilnej poprawy i jest istotny dla 30% ogółu Polaków i aż dla 51% wyborców Koalicji Obywatelskiej. Bezpieczeństwo państwa i armia znalazły się na końcu listy ze wskazaniem tylko 9 i 7% respondentów. - Nie doświadczamy zagrożeń w życiu codziennym, w swoim miejscu czujemy się na tyle bezpiecznie, że sprawy bezpieczeństwa w szerszym wymiarze międzynarodowym nie są przedmiotem naszego zainteresowania - konkluduje Andrzej Sadowski. - Argumenty o zagrożeniu międzynarodowym przestały trafiać do Polaków - dodaje Anna Gołębicka.

Patronat honorowy

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju patronat Konkursu Pracodawca Godny Zaufania

mrpps

Ministerstwo Energii patronat Konkursu Pracodawca Godny Zaufania

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii patronat Konkursu Pracodawca Godny Zaufania

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi patronat Konkursu Pracodawca Godny Zaufania

esportinfo logo 300

Partnerzy medialni

Logotypy partnerow medialnych Konkursu Pracodawca Godny Zaufania

Zamów newsletter

Na górę