Przejdź do treści

Języków najlepiej nauczyć się w pracy

Fot. free-images.com

Absolwenci i absolwentki studiów filologicznych często zastanawiają się co zrobić, aby nadal rozwijać swoją znajomość wyuczonego języka i nie stracić z nim kontaktu. Wiele z nich decyduje się więc na płatne zajęcia z native speakerami lub podejmuje pracę w rolach nauczycielskich.

Jest jednak sposób, aby na co dzień bezpłatnie rozmawiać z native speakerami i poznawać swobodny język, którego używa się w codziennych rozmowach.

Codzienny kontakt z językiem, zwłaszcza takim, którym naturalnie posługują się native speakerzy, pozwala stale rozwijać się i coraz swobodniej mówić

Ten sposób to praca w międzynarodowej firmie, która zatrudnia zespoły wsparcia IT dla klientów w wielu krajach na całym świecie. Codzienny kontakt z językiem, zwłaszcza takim, którym naturalnie posługują się native speakerzy, pozwala stale rozwijać się i coraz swobodniej mówić.

– Praca z hiszpańskim pomogła mi w nauczeniu się płynnego mówienia w tym języku bardziej niż czas spędzony na studiach. Kontakt z żywym językiem i rozmowy z osobami o różnych akcentach lokalnych, pozwoliły mi wejść na nowy poziom znajomości hiszpańskiego. Prawdę mówiąc, kiedy byłam lektorką w szkole językowej, stale odczuwałam pewien regres umiejętności. Z konieczności skupiałam się na podstawach i pomimo codziennych rozmów po hiszpańsku nie czułam, że moja znajomość języka rośnie. Praca w stałym kontakcie z osobami pochodzenia hiszpańskiego pozwoliła mi zrobić duży krok na przód – mówi Agnieszka Rozwałka, Service Desk Analyst w Capgemini Polska.

Pracując we wsparciu IT mam kontakt z osobami z całego hiszpańskojęzycznego świata – nie tylko samej Hiszpanii, ale też z Wysp Kanaryjskich, czy krajów Ameryki Południowej

Wiele badań potwierdza, że immersyjna metoda nauczania języków obcych, jest jedną z najbardziej skutecznych. Dzięki „zanurzeniu” w danym języku możemy, nie tylko szlifować swoje umiejętności, ale również przełamywać opory związane z publicznym mówieniem i poznawać kulturę danego kraju. – Pracując we wsparciu IT mam kontakt z osobami z całego hiszpańskojęzycznego świata, czyli nie tylko samej Hiszpanii, ale również z Wysp Kanaryjskich, czy krajów Ameryki Południowej. Moi rozmówcy posługują się różnymi akcentami, należą do różnorodnych grup społecznych, często mówią w pośpiechu, zdarza się, że dzwonią, idąc ulicą. To zdecydowanie bardziej naturalny kontakt niż lekcja z native speakerem – dodaje Agnieszka Rozwałka.

– Mam bardzo podobne refleksje i dla mnie największe wyzwanie stanowią rozmowy z osobami pochodzącymi z Belgii. Teoretycznie, tak samo, jak Holendrzy, mówią oni po niderlandzku, jednak w praktyce ich język brzmi zupełnie inaczej. (…)Teraz wygląda to już inaczej i myślę, że trudno byłoby mi osiągnąć te poziom znajomości tego mało popularnego języka, w inny sposób niż podczas pracy – mówi Marek Gniwecki, Customer Service Advisor w Capgemini Polska.

Kochany Panie Van Dijk

Codzienna praca z native speakerami to nie tylko lekcja języka, ale również przyspieszony kurs kultury danego kraju. Podczas rozmów można przekonać się np., że Hiszpanki i Hiszpanki w przeważającej części szybko się złoszczą, a Latynosi i Latynoski spokojnie podchodzą do problemów i powoli prowadzą rozmowy.

– Moje doświadczanie pokazuje również, że Hiszpanie i Hiszpanki są znacznie bardziej bezpośredni niż my. Szybko skracają dystans, przechodzą na ty, a czasami nawet zwracają się do mnie per kobieto lub kochanie – opowiada Agnieszka Rozwałka.

W każdej dużej belgijskiej firmie będą co najmniej 3 osoby, które nazywają się Van Dijk

– Dla mnie interesującą lekcją było dowiedzenie się więcej na temat popularnych nazwisk belgijskich. Jednym z najczęstszych jest Van Dijk. Często zdarzają się sytuacje, w których dzwoni Dirk Van Dijk, przedstawiając się „Dirk fandajk”. I tu zaczyna się zagadka, ponieważ imię Dirk można napisać Dirk, Dirck, Dirc, nazwisko Van Dijk, Vandijk, Van Dijk, VanDyck, Van Dyck, VanDyk, VanDijck. Co więcej, takie zestawienie jest na tyle popularne, że w każdej dużej belgijskiej firmie będą co najmniej 3 osoby, które się tak nazywają – dodaje Marek Gniwecki.

Codzienna praca w języku obcym i ciągły kontakt z native speakerami to bardzo dobra ścieżka kariery zarówno dla osób, którym zależy na ciągłym rozwijaniu swojej płynności w danym języku, jak i dla tych, którzy rozważają czasowe lub stałe zamieszkanie w innym kraju.

Praktyczne używanie języka z pewnością pozwoli oswoić się z nim i nauczyć się więcej niż na jakimkolwiek kursie.

 

Udostępnij: