Przejdź do treści

Koniec z bezpośrednimi frachtami duńskiego armatora z Azji do Polski

Fot. free-images.com

Jeden z największych morskich przewoźników świata – Maersk ogłosił plan zmian swoich głównych tras przewozowych z portów azjatyckich do Europy. Od przyszłego roku frachtowce tego duńskiego przewoźnika będą kończyć swoje kursy w największych portach Morza Północnego, takich jak Bremerhaven, Felixstowe, Rotterdam czy Hamburg.

Do pozostałych portów towary będą dostarczane połączeniami dowozowymi, przy użyciu mniejszych jednostek – poinformował WEI Globalnie na podstawie doniesień portalu gospodarkamorska.pl.

Zmiany w trasach dostaw dokonane przez Maersk będą oznaczać ubytek klientów w polskich terminalach

Według Maersk ta decyzja ma na celu poprawę jakości usług oraz ich niezawodność, a także skróci podróż z Azji do portów Europy Północnej o 2 dni. Powyższa decyzja będzie niestety miała bezpośredni wpływ na łańcuchy dostaw polskich portów, a szczególnie Baltic Hub w Gdańsku, który jest jedynym w Polsce głębokowodnym terminalem kontenerowym o zdolności przeładunkowej na poziomie 3 mln TEU.

Zmiany w trasach dostaw dokonane przez Maersk będą oznaczać ubytek klientów w polskich terminalach. Pojawiły się także obawy, że część kontenerów będzie teraz obsługiwana przez transport samochodowy bezpośrednio z portów zachodniej i północnej Europy, co znacząco zwiększy koszty towarów dostarczanych z Chin do polskich konsumentów.

Jak jednak zaznacza gospodarkamorska.pl, linia 2M – Maersk Line to nie jedyne połączenie z Azji do gdańskiego portu. W obliczu takich decyzji duńczyków, pozycja i rosnący potencjał Baltic Hub na rynku kontenerowym mogą zostać wykorzystane przez innych armatorów.
Udostępnij: