Przejdź do treści

Mandaty w Polsce wyższe niż w Niemczech

Fot. WEI

W najnowszym raporcie Warsaw Enterprise Institute  (WEI) „Radary, mandaty i dżungla znaków” jego autorzy obnażają absurdy i zaniedbania organizacji ruchu drogowego w Polsce.

Z samochodu korzysta około 80 proc. Polaków, zaś dla ponad 47 proc. jest on podstawowym środkiem komunikacji. W kontrze do populistycznych haseł o zwiększaniu bezpieczeństwa i zazielenianiu miast, obnażamy prawdziwe intencje rządzących.

Nierzadko zastosowanie się do wszystkich oznaczeń na drogach pozostaje niemożliwe

Odcinkowe pomiary prędkości są instalowane tak, aby wystawić jak najwięcej mandatów, których stawki w relacji do zarobków są wyższe niż w Niemczech oraz w wielu innych krajach. Sam system ruchu drogowego zaprojektowano w taki sposób, że nierzadko zastosowanie się do wszystkich oznaczeń pozostaje niemożliwe.

  • 95 proc. oddanych w tym roku odcinkowych pomiarów prędkości umieszczono na autostradach i drogach szybkiego ruchu, a więc na trasach, gdzie rok temu odnotowano jedynie 3,5 proc. ogółu wypadków.
  • Za instalowanie znaków drogowych odpowiada 331 różnych podmiotów, w efekcie czego na 63 proc. tras znajdują się elementy organizacji ruchu niezgodne z prawem.
  • Poruszający się po Warszawie kierowca widzi nowy znak drogowy średnio co 3 sekundy.
  • Dla porównania, w Nowym Jorku nowy znak pojawia się średnio co 11 sekund.
  • Na terenie Strefy Płatnego Parkowania w Warszawie na jedno miejsce parkingowe przypada 15 samochodów.

Przeciętny Warszawiak w drodze do pracy mija łącznie blisko 500 znaków drogowych, a więc o 161% więcej niż kierowca w Nowym Jorku na analogicznej trasie

– Przeciętny mieszkaniec Warszawy w drodze do pracy mija 4 fotoradary, pokonuje 21 progów spowalniających oraz mija łącznie blisko 500 znaków drogowych, a więc o 161 proc. więcej niż kierowca w Nowym Jorku na analogicznej trasie – mówi Wojciech Wyszomierski, autor raportu, podkreślając dodatkowo, że „na koniec i tak nie ma gdzie zaparkować, bo na miejscach postojowych sadzi się drzewa, urządza strefy relaksu, a jedyne, co ratusz ma do zaoferowania w tej kwestii, to słupki blokujące”.

Więcej: www.wei.org.pl
Pobierz raport
Udostępnij: