Przejdź do treści

Na wzrost przychodów firmy budowlane liczą dopiero w 2027 roku

Piotr Warmuła; fot. Newseria

– Z danych GUS na koniec półrocza wynika, że rynek budowlany rozwija się całkiem dobrze.

W II kwartale wzrosła produkcja budowlano-montażowa, w odróżnieniu od I kwartału, kiedy odnotowaliśmy duże spadki spowodowane przede wszystkim warunkami pogodowymi i jak na polskie warunki dość srogą zimą. Szczególnie widzimy poprawę w segmencie obiektów inżynierii lądowej i wodnej, gdzie w czerwcu zanotowaliśmy wzrost o prawie 20 proc. względem czerwca 2025 roku – mówi agencji Newseria Piotr Warmuła, dyr. Departamentu Sprzedaży Rynku Maszyn i Urządzeń, Agro w firmie EFL.

Wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w budownictwie w czerwcu br. wyniósł -2,6, podczas gdy w maju było to -3,4

Mimo że produkcja budowlano-montażowa w czerwcu br. wzrosła o ponad 5 proc., a w samym segmencie infrastruktury o blisko 19 proc. rok do roku, polski rynek budowlany wciąż funkcjonuje w trudnych warunkach. Barometr EFL dla budownictwa na III kwartał 2026 roku wskazuje, że 41 proc. przedsiębiorców chce ograniczyć wydatki na inwestycje. Eksperci liczą jednak, że dalszy napływ środków z KPO i perspektywy finansowej 2021–2027 przyczynią się do pobudzenia inwestycji w kolejnych miesiącach.

Z danych GUS wynika, że wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w budownictwie w czerwcu br. wyniósł -2,6, podczas gdy w maju było to -3,4, a w analogicznym okresie ubiegłego roku -6,6. W całym I półroczu produkcja budowlano-montażowa skurczyła się o prawie 3 proc. Infrastruktura odnotowała niewielki wzrost o 0,2 proc., segment kubaturowy zaliczył spadek o 6,5 proc., natomiast segment specjalistycznych robót budowlanych o 2,9 proc.

Lekkiego optymizmu płynącego z danych GUS nie widać w nastrojach firm budowlanych

– W budynkach i budownictwie specjalistycznym po dobrych wynikach w maju czerwiec wykazał spadki w obu obszarach. Całkiem dobrze w całym pierwszym półroczu rozwija się budownictwo mieszkaniowe. Tutaj widzimy wzrost o 3–3,5 proc. w wydanych mieszkaniach i rozpoczętych budowach oraz prawie 20-proc. wzrost w obszarze nowych pozwoleń na budowę – podkreśla Piotr Warmuła.

Jednocześnie lekkiego optymizmu płynącego z danych GUS nie widać w nastrojach firm budowlanych. Subindeks Barometru EFL dla budownictwa na III kwartał 2026 r. wyniósł 47 pkt., czyli o 0,1 pkt. mniej niż w poprzednim kwartale. Pozostaje tym samym poniżej neutralnego progu 50 pkt., który oddziela warunki sprzyjające rozwojowi od niekorzystnych. Jak podkreślają przedstawiciele EFL, to najniższy wynik dla tego sektora od IV kwartału 2022 roku. W latach 2023–2025 subindeks dla budownictwa najczęściej utrzymywał się powyżej obecnego poziomu, a w niektórych okresach przekraczał 54–56 pkt. Ich zdaniem obecny odczyt potwierdza, że przedsiębiorcy budowlani nadal ostrożnie oceniają najbliższe miesiące, mimo lekkiej poprawy w części wskaźników operacyjnych.

Budownictwo infrastrukturalne rzeczywiście się obudziło i tutaj obserwujemy wyraźne wzrosty, natomiast w pozostałych segmentach na razie jest oczekiwanie

Największą pozytywną zmianę widać w prognozach sprzedaży. W III kwartale 2026 r. 11 proc. firm budowlanych spodziewa się wzrostu sprzedaży lub zamówień, podczas gdy w poprzednim kwartale było to tylko 3 proc. Jednocześnie żaden z badanych przedsiębiorców nie zakłada spadku sprzedaży. – Planując III i IV kwartał, zakładaliśmy już bardzo mocne ożywienie, natomiast na razie tego nie widać. Wydaje się, że budownictwo infrastrukturalne rzeczywiście się obudziło i tutaj obserwujemy wyraźne wzrosty, natomiast w pozostałych segmentach na razie jest oczekiwanie – uważa Piotr Warmuła.

Jak ocenia, każdy kolejny miesiąc powinien być jednak coraz lepszy. EFL zakłada, że największe wzrosty przyniesie IV kwartał tego roku i kolejne 12 miesięcy. – Do Polski cały czas płyną środki unijne w ramach dwóch programów: KPO, w którym alokacja środków przekracza dopiero 20 proc., podobnie jak z perspektywy finansowej 2021–2027, gdzie jest podobny wskaźnik wykorzystania – 25–30 proc. Widać więc, że wiele środków powinno jeszcze napłynąć – podkreśla dyrektor Departamentu Sprzedaży Rynku Maszyn i Urządzeń, Agro w EFL.

Firmy nastawiają się na wyraźny wzrost przychodów dopiero w 2027 r.

Mimo tych oczekiwań, jak wynika z Barometru EFL, nadal najgorzej wygląda sytuacja w obszarze inwestycji. Wyższy poziom nakładów na inwestycje w III kwartale 2026 r. deklaruje 12,5 proc. firm budowlanych. Kwartał wcześniej było to 14 proc. Jednocześnie 41 proc. przedsiębiorców przewiduje spadek inwestycji wobec 31 proc. w II kwartale. – Tu mamy rozdźwięk, ponieważ wydatki z KPO i perspektywy finansowej w dużej części będą realizowane do końca tego roku i w przyszłym. To powinno wpłynąć bardzo pozytywnie na nakłady inwestycyjne – zaznacza przedstawiciel EFL.

Z analizy EFL wynika, że firmy nastawiają się na wyraźny wzrost przychodów dopiero w 2027 r., kiedy rzeczywiście wejdą na place budowy. Obecnie koncentrują się przede wszystkim na zdobywaniu kontraktów, projektowaniu i organizowaniu zaplecza. – Plany inwestycyjne firm będą raczej wskazywały dużą selektywność. Nie żyjemy już w czasach, kiedy przedsiębiorca budowlany kupował maszyny, ponieważ się przydadzą. W tym momencie decyduje o tym rachunek ekonomiczny, czyli maszyna musi po prostu na siebie zarobić. To oznacza, że środki, które będą pochodziły z tych dwóch programów – KPO i perspektywy finansowej – będą przeznaczane na inwestycje – prognozuje Piotr Warmuła.

Więcej: https://biznes.newseria.pl/news/budownictwo-odbija-ale,p1483737833
https://biznes.newseria.pl/news/budownictwo-odbija-ale,p1483737833#:~:text=Mimo,prognozuje%20Piotr%20Warmu%C5%82a
Udostępnij: