Przejdź do treści

Najlepszy benefit dla większości pracowników to podwyżka

Fot. free-images.com

Rynek pracy stale się zmienia, a wraz z nim ewoluują oczekiwania pracowników. Wzrost inflacji dokonał rewolucji w podejściu do benefitów pozapłacowych, które otrzymuje 37 proc. zatrudnionych, o 7 pkt proc. więcej niż rok temu.

Jak wynika z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service firmy najczęściej oferują dodatki do wynagrodzenia w postaci paczek na święta, prywatnej opieki medycznej oraz karty sportowej. Jednak Polacy zmęczeni wysokimi kosztami życia woleliby… pieniądze. Najlepszy benefit dla 62 proc. osób to podwyżka, 56 proc. chciałoby premii, a co trzeci dofinansowania dojazdów do pracy (31 proc.).

Kluczem do sukcesu dla każdej firmy jest szybka i elastyczna reakcja na potrzeby zatrudnionych

Chyba jeszcze nigdy nie mieliśmy do czynienia z tak dynamiczną zmianą w podejściu do benefitów. Wszystko zapoczątkowała pandemia. Gdy jednak się skończyła wróciły imprezy firmowe i wyjazdy integracyjne, ale na wszystko rzuciła cień inflacja. Nadal jest tak, że główne oczekiwania pracowników skupiają się na finansach. Chcemy podwyżek, premii i tych dodatków do pensji, które wprost obniżają koszty życia.

– W dzisiejszym dynamicznym środowisku biznesowym, kluczem do sukcesu dla każdej firmy jest szybka i elastyczna reakcja na potrzeby zatrudnionych. Agile – podejście do zarządzania projektami, które polega na dzieleniu projektu na etapy i kładzie nacisk na ciągłą współpracę i doskonalenie – to dzisiaj nie tylko sposób prowadzenia projektów, ale też cała kultura organizacyjna. Firmy, żeby przyciągnąć najlepsze talenty, muszą być gotowe na dostosowanie swoich strategii zarządzania ludźmi do zmieniających się potrzeb. (…)Myślę, że już niedługo zobaczymy kolejną ewolucję potrzeb pracowników(…). Na znaczeniu zyskają np. kursy i szkolenia podnoszące kwalifikację i uczące współpracy ze sztuczną inteligencją – mówi Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service i ekspert rynku pracy.

Benefity odciążają domowy budżet

Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że benefity pozapłacowe otrzymuje 37 proc. pracowników. Jest to wynik wyższy o 7 pkt proc. w porównaniu do zeszłorocznej edycji. Pracodawcy najczęściej oferują paczki na święta (57 proc.), prywatną opiekę medyczną (52 proc.) oraz karty sportowe (52 proc.). Na nieco niższych pozycjach znajdują się szkolenia zawodowe (48 proc.), imprezy integracyjne oraz bony towarowe/karty przedpłacone czy rabaty (po 43 proc.). Na szkolenia językowe mogą liczyć pracownicy co trzeciej firmy, a 30 proc. pracodawców oferuje programy emerytalne.

Kiedy pracownicy zostali zapytani, które benefity najchętniej otrzymaliby od swoich pracodawców, okazało się, że ich priorytety są związane ściśle z finansami. 62 proc. osób chce podwyżki wynagrodzenia, a 56 proc. premii. Na trzecim miejscu, dla 31 proc. pracowników, najbardziej atrakcyjnym benefitem jest dofinansowanie dojazdów do pracy. Tuż za podium znajduje się benefit niezwiązany wprost z finansami. To 4-dniowy tydzień pracy, który jest atrakcyjny dla 30 proc. zatrudnionych. Dla 28 proc. pracowników tak samo atrakcyjne jest darmowe wyżywienie w pracy, jak i dodatkowe dni wolne.

Nadal pracowników najbardziej interesują podwyżki i premie, bo wtedy mają swobodę na co przeznaczą swoje pieniądze

Na liście pożądanych benefitów znajduje się również praca zdalna przez 2-3 dni w tygodniu, co wskazało 18 proc. respondentów. Dofinansowanie zdalnych form rozrywki, takich jak na przykład Netflix, zostało wybrane przez 15 proc. osób jako najbardziej pożądany benefit. Po 14 proc. pracowników oczekuje wsparcia finansowego dla swoich pasji oraz nielimitowanych dni urlopowych.

– Benefity dla pracowników mogą być różne, ale często ich celem jest odciążenie budżetu domowego. Dzięki nim nie musimy płacić dodatkowo za siłownię, opiekę medyczną czy wyżywienie. Nadal jednak pracowników najbardziej interesują podwyżki i premie, bo wtedy mają swobodę na co przeznaczą swoje pieniądze.

Natomiast z punktu widzenia pracodawców, często bardziej opłaca się wręczyć benefit, bo wtedy koszt takiego działania jest niższy, niż podwyżka czy premia, co zwłaszcza teraz, gdy pensja minimalna idzie do góry w bardzo szybkim tempie – podsumowuje Krzysztof Inglot.
Udostępnij: