Z szacunków Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że rozszerzenie opłaty CBAM to jedyny wariant z istotnym wpływem dla wspólnego budżetu europejskiego.
Rozszerzenie opłaty na cały przemysł (CBAM All) mogłoby wygenerować dochody rzędu 0,177 proc. PKB UE-27, przy założeniu ceny uprawnień na poziomie 75 EUR/tCO2. Z kolei objęcie mechanizmem tylko sektorów objętych ETS oznacza dochody do 0,950 proc. PKB UE-27. Oznacza to, że potencjalne dochody byłyby nawet 7-krotnie wyższe niż w obecnie obowiązującej formie opłaty – PIE szacuje potencjalny wpływ z nierozszerzonego CBAM na ok. 0,023 proc. PKB UE-27. Z tych kwot 75 proc. trafiłoby do wspólnego budżetu UE-27 jako nowe źródła dochodów UE, pozostałe 25 proc. pozostałoby w kraju pobierającym opłatę jako rekompensata za koszty poboru.
Główne wnioski z raportu PIE „Rozszerzenie CBAM jako potencjalne źródło dochodów własnych UE”
Powyższe instrumenty wspierają unijny przemysł i chronią przed deindustrializacją. Kosztem jest jednak spadek PKB na skutek ograniczenia korzyści z handlu. Przy założeniu ceny uprawnień do emisji na poziomie 75 EUR/tCO₂ CBAM może doprowadzić do jednorazowej utraty PKB rzędu ok. 0,013 proc. dla UE-27 oraz 0,03 proc. dla Polski. Rozszerzenie do CBAM All zwiększa ten koszt do odpowiednio 0,12 oraz 0,33 proc.
To główne wnioski z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Rozszerzenie CBAM jako potencjalne źródło dochodów własnych UE”.
Dotychczasowe dochody z CBAM są niewielkie
CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism) jest mechanizmem dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji CO₂. Celem opłaty jest uzupełnienie unijnego systemu handlu emisjami EU ETS o lukę związaną z wymianą międzynarodową, co ma pozwolić na wyrównanie kosztów działalności europejskiego przemysłu energochłonnego względem podmiotów spoza UE. Jednocześnie przychody uzyskane z CBAM mogą zwiększyć wspólny budżet unijny.
CBAM zaproponowano w 2021 r. w ramach pakietu Fit for 55. Mechanizm ma dotyczyć wyłącznie wąskiej grupy wysokoemisyjnych towarów (produkty ze stali, żelaza i aluminium, cement, nawozy, energia elektryczna oraz wodór). Przedsiębiorstwa importujące powyższe towary są zobowiązane do szacowania emisji gazów cieplarnianych powstałych bezpośrednio w procesie produkcji oraz pośrednio w związku z wykorzystaną energią elektryczną, a następnie uiszczenia za nie opłaty skalibrowanej do ceny emisji w unijnym EU ETS.
W propozycji nowych wieloletnich ram finansowych z lipca 2025 r. dochody UE z CBAM nie przekroczą 0,01 proc. PKB UE-27
– Wspólny budżet europejski wynosi niewiele ponad 1 proc. PNB wszystkich państw członkowskich UE i nie wzrasta pomimo presji nowych wydatków, m.in. na obronność, transformację energetyczną oraz cyfrową. Dlatego też władze UE poszukują nowych źródeł finansowania, które pozwoliłyby na finansowanie unijnej polityki. CBAM miał się stać jednym z nich, tj. tzw. zasobem własnym UE, ale skala potencjalnych dochodów z tego tytułu będzie niewielka. W propozycji nowych wieloletnich ram finansowych z lipca 2025 r. dochody UE z CBAM nie przekroczą 0,01 proc. PKB UE-27 i w związku z tym nie zmienią sytuacji. Spłata długu zaciągniętego na rzecz programu NextGeneretionEU wspomagającego gospodarki państw członkowskich w trakcie pandemii wyniesie około 17-krotnie więcej – wskazuje Marcin Klucznik, Starszy Doradca z Zespołu Gospodarki Światowej.
Rozszerzenie CBAM znacznie zwiększyłoby dochody UE
Wprowadzenie cła węglowego na wszystkie sektory objęte systemem ETS1 (CBAM Plus) może zwiększyć dochody nawet 4-krotnie w porównaniu ze scenariuszem CBAM. Przy założeniu ceny uprawnień do emisji wynoszącej 75 EUR/tCO₂, w zależności od przyjętej metody szacowania emisyjności, pozwoliłoby ono na zebranie dochodów na poziomie 0,074-0,095 proc. PKB UE-27, czyli 13-17 mld EUR w odniesieniu do poziomu aktywności w 2024 r. Z analizy PIE wynika, że największy potencjał fiskalny jest możliwy do osiągnięcia w przypadku, gdy mechanizm wyceny emisji uwzględniałby emisje pośrednie wynikające z zużycia energii oraz byłby oparty na emisyjności w krajach produkcji danych towarów.