czwartek, 14 styczeń 2016 11:40

Ustawa przepychana kolanem może mieć sporo mankamentów

Napisane przez
Ustawa przepychana kolanem może mieć sporo mankamentów fot. sxc.hu

Celem Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji (ZSK) jest umożliwienie zdobywania kwalifikacji zarówno w edukacji formalnej jak i w potwierdzaniu umiejętności zdobywanych przez doświadczenie zawodowe. Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o ZSK.

- Pospieszny tryb procedowania sprawił, że ustawa może mieć sporo mankamentów – ostrzega na swoim portalu NSZZ „Solidarność”.

Prace nad stworzeniem zintegrowanego systemu kwalifikacji, który obejmie edukację ogólną, wyższą i zawodową, w tym nie tylko to, czego można się nauczyć w szkole lub na uczelni, ale także na kursach, szkoleniach, w pracy, w domu i we wszelki inny sposób, toczyły się z udziałem partnerów społecznych przez  kilka lat.

 -  Zintegrowany System Kwalifikacji ma dwa bardzo ważne zadania - mówi Danuta Wojdat z działu Branżowo- Konsultacyjnego KK NSZZ „S” - Chodzi o uporządkowanie kwalifikacji, opisanie ich i zaszeregowanie. Po drugie, system daje możliwość weryfikowania i certyfikowania umiejętności i wiedzy, które nabywamy w trakcie życia zawodowego. Ekspertka wskazuje, że dzięki ZSK otwierają się nowe możliwości w negocjacjach z pracodawcami na poziomie zakładowym na temat rzeczywistego zapotrzebowania na konkretne umiejętności w zakładach pracy. W ustawie są również przepisy o sektorowych radach kompetencji, do których Związek ma nadzieję wprowadzić swoich  przedstawicieli. - Dzięki temu „S” będzie mogła rozmawiać z przedsiębiorcami o konkretnych potrzebach kompetencyjnych w poszczególnych sektorach - wyjaśnia Wojdat.

Wprowadzane rozwiązania i mechanizmy mają służyć podniesieniu poziomu kapitału ludzkiego w Polsce poprzez wzrost liczby osób uczących się, zwiększenie efektywności inwestycji w kapitał ludzki oraz dopasowania popytu i podaży na rynku pracy, szczególnie w odniesieniu do kwalifikacji spoza systemów oświaty oraz szkolnictwa wyższego - wyjaśniają autorzy dokumentu. 

Ustawa ma ona też na celu wypełnienie zobowiązań strony polskiej wobec Komisji Europejskiej. - Ta regulacja jest potrzebna gdyż wpisuje się w całościową koncepcję Europejskich Ram Kwalifikacji – mówi Sławomir Adamczyk, szef Działu Branżowo - Konsultacyjnego. - Szkoda tylko, że po pięciu latach ślamazarnych prac eksperckich, trzeba było ją ekspresowo przepychać kolanem przez parlament, żeby nie stracić unijnych dotacji na wdrażanie całego systemu. Taki tryb procedowania sprawił, że ustawa może mieć sporo mankamentów – dodaje Adamczyk.

Nad ramami kwalifikacji pracuje blisko 140 państw świata, w tym wszystkie kraje UE.