środa, 03 kwiecień 2019 14:38

Liczymy, że uda nam się stworzyć szczęśliwy dom

Napisał
Izabella Dembińska Izabella Dembińska fot. arch.

Na warszawskiej Augustówce powstanie pierwszy w Polsce dom dziennej opieki nad chorymi w różnych stadiach terapii onkologicznej.

Zbuduje go Fundacja Wspierania Osób Nieuleczalnie i Przewlekle Chorych JESTEM - napisał portal opinie.kurier365.pl. - Celem Fundacji jest niesienie pomocy w odrodzeniu nadziei i radości. Chodzi o to, by zdrowieć na każdym etapie choroby. Jest bardzo ważne, żeby ludzkie ciepło otaczało chorego człowieka, szczególnie chorego onkologicznie - mówi portalowi Izabella Dembińska, prezes i współzałożycielka Fundacji. Fundacja JESTEM udziela wsparcia chorym na nowotwory, którzy są w trakcie leczenia onkologicznego lub to leczenie zakończyli, ale poruszają się samodzielnie. W zajęciach uczestniczą także osoby towarzyszące chorym.

- Program obejmuje zajęcia rehabilitacyjne, psychoonkologiczne, modlitwę, spotkanie ze sztuką i zdrowy posiłek, a wszystko to w godzinach przedpołudniowych, kiedy chory jest w domu sam. Fundamentem jest stworzona atmosfera, gdzie nikt nie jest anonimowy. Dzięki relacjom i proponowanym metodom troski o zdrowie, chorzy chcą żyć i nie żyją w lęku – mówi dr n. med. Ewa Anna Kosakowska, wiceprezes i współzałożycielka Fundacji JESTEM, specjalistka onkologii klinicznej, internistka, bioetyk.

Obecnie Izabella Dembińska zajmuje się finansowaniem projektu domu. Od prywatnych osób Fundacja otrzymała już 500 tys. zł. Wybudowanie domu w stanie surowym będzie kosztowało około 1 mln złh. Całkowite wykończenie „pod klucz” wymaga dodatkowych 1,5 mln. Fundacja musi więc dozbierać około 2 mln zł i liczy na hojność darczyńców oraz wpływy z 1 proc. PIT dla organizacji pożytku publicznego.

 - Liczymy, że uda nam się stworzyć dla podopiecznych szczęśliwy dom. Naszą nagrodą jest radość podopiecznych. Mam wiele świadectw od osób, które były szczęśliwe, że trafiły do naszej Fundacji, pomimo ciężkiej, nieuleczalnej choroby. Ratujemy wiele osób przed samotnością. My jesteśmy z podopiecznymi do końca. Także ich żegnamy. Nikt nie odchodzi w samotności – podsumowuje Dembińska.