czwartek, 30 styczeń 2020 14:50

Zaskakujący plan powiększenia opłaty od małpek

Napisał
Zaskakujący plan powiększenia opłaty od małpek fot. freeimages.com

Rząd, zupełnie niespodziewanie, zaproponował powiększenie dodatkowej opłaty od napojów alkoholowych sprzedawanych w małych objętościach. Już od 1 kwietnia butelka 100 ml może być droższa o 1 zł, natomiast opakowanie 200 ml ma kosztować więcej o 2 zł.

Jeżeli proponowana nowelizacja „niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyrobów konsumentów” wejdzie w życie ceny w sklepach będą jeszcze wyższe – do tych kwot należy doliczyć 23 proc. podatku VAT - uważa Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy (ZP PPS). Według Związku opłata nie zmniejszy konsumpcji alkoholu w Polsce – napisał rzecznik ZP PPS, Ryszard Woronowicz.

Wzrost cen napojów w opakowaniach o pojemności do 300 ml, spowoduje zwiększenie konsumpcji alkoholi, które nie będą objęte opłatą, w szczególności piw. W rezultacie, ilość spożywanego alkoholu etylowego – który w Polsce sięga rekordowych poziomów - nie spadnie, a oczekiwanie wpływy, ok. pół miliarda złotych, będą znacznie niższe od oczekiwanych. - Prognozowane przez Ministerstwo Zdrowia wpływy do budżetu są mocno przeszacowane, gdyż nie uwzględniają zastąpienia małych formatów, dużo tańszym, mocnym piwem. Tym samym resort zdrowia sam pozbawia się dodatkowych środków na politykę prozdrowotną, ponieważ producenci piwa, które już teraz jest najpopularniejszym napojem alkoholowym w Polsce, nie będą ponosić dodatkowej opłaty. Z naszych wyliczeń wynika, że na każdej złotówce, która trafi do kasy państwa budżet straci 1,6 złotego z tytułu utraconej akcyzy i podatku VAT. Małpka 100 ml 40 proc. zawiera 3,60 zł jako sumę akcyzy i VAT. Równoważnik w postaci dwóch piw zawiera 2 zł w postaci akcyzy i VAT - podkreślił Witold Włodarczyk, prezes ZP PPS.

Już teraz napoje spirytusowe są najbardziej opodatkowanym produktem alkoholowym w Polsce. Około 75 proc. ceny wódki stanowią podatki, a akcyza na mocny alkohol jest prawie trzy razy wyższa niż na taką samą zawartość alkoholu w piwie. W Polsce konsumpcja napojów spirytusowych utrzymuje się na stabilnym poziomie od ponad dekady, wzrasta jedynie spożycie piwa, którego w zeszłym roku statystyczny Polak spożył już ponad 100 litrów. Jeśli chodzi o strukturę spożycia, to w Polsce 34,6 proc. czystego alkoholu spożywamy w postaci mocnych alkoholi, natomiast aż 57,9 proc. w piwie.

W opinii ZP PPS proponowana opłata od małych formatów jest niezgodna z polskim i unijnym prawem. Według branży nowelizacja  narusza unijne regulacje pomocy publicznej, ponieważ traktuje w sposób uprzywilejowany producentów piwa, a zniechęca do nabywania napojów spirytusowych sprzedawanych w mniejszych opakowaniach (wódek i likierów), co będzie wpływać na decyzję konsumentów. Nowelizacja może być również niezgodna z artykułem  32 Konstytucji RP, zgodnie z którym wszyscy są wobec prawa równi, wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne oraz nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Plan wprowadzenia nowelizacji stanowi również naruszenie Dyrektywy 2007/45/WE, która zakazuje dyskryminowania opakowań, które mogą być sprzedawane na terenie UE, a prawo unijne zezwala na sprzedaż wyrobów spirytusowych w objętościach 100 i 200 ml. Zamierzonym skutkiem wprowadzenia opłaty jest zmniejszenie sprzedaży produktów w małych opakowaniach, co jest niezgodne z dyrektywą.

- Opłata może stanowić zabronioną formę podatku akcyzowego. Pod koniec roku rząd zaskoczył branżę niespodziewaną podwyżką akcyzy aż o 10 proc., a teraz planuje kolejne obciążenie. Niech nikogo nie zwiedzie nazwa – ta opłata ma charakter fiskalny i ma wpływać na zmianę modelu konsumpcji – a takie zadanie stoi właśnie przed podatkiem akcyzowym. Zachęcam do konsultacji między ministerstwami zdrowia i finansów. Branża piwna odpowiedzialna za prawie 60 proc. konsumpcji czystego etanolu w Polsce alkoholu zapewnia zaledwie 30 proc. podatku akcyzowego, które do kasy państwa trafia od producentów alkoholu – to tam można znaleźć dodatkowe środki do budżetu - zwraca uwagę Witold Włodarczyk.

ZP PPS zaapelował do prezydenta, premiera, ministrów finansów, zdrowia, rozwoju, rolnictwa i rozwoju wsi oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o wycofanie projektu wprowadzenia opłaty od opakowań do 300 ml oraz o dokładną analizę aktualnej struktury spożywania alkoholu przez Polaków i na jej podstawie opracowanie nowoczesnej polityki walki ze szkodliwym i ryzykownym spożyciem. Dodatkowa dyskryminacja mocnych alkoholi nie rozwiąże problemów społecznych, ponieważ każdy napój zawierający alkohol -trzeba traktować odpowiedzialnie.