czwartek, 06 luty 2020 11:18

Co z dalej z rynkiem Human Resources?

Napisał
Co z dalej z rynkiem Human Resources? fot. freeimages.com

Jak wyglądał polski rynek HRM (Human Resources Market) w 2019 r.? Jakie trendy w obszarze rekrutacji i zarządzania pracownikami powinny się utrzymać, a które się nie sprawdziły i wygasną?

Co czeka rynek w 2020 r.? – zastanawiają się eksperci z LeasingTeam Group. Branża HRM ewoluuje, a wraz z nią sposób funkcjonowania agencji doradztwa personalnego. Pracodawcy coraz częściej oczekują kompleksowego podejścia do współpracy, wymagającego rozwiązań, które łączą zakres kilku odrębnych usług, np. rekrutacji stałej, outsourcingu usług czy pracy tymczasowej. Kandydaci i pracownicy potrzebują z kolei doradztwa w zakresie własnego rozwoju, czy rekomendacji w kwestii benefitów. Wraz ze zmieniającym się rynkiem, w 2020 r. agencje doradztwa personalnego będą zatem musiały przedefiniować i dostosować swoją rolę do oczekiwań klientów.

Cały czas zwiększa się zapotrzebowanie na usługę szeroko rozumianego outsourcingu procesu lub funkcji. - Taka forma współpracy jest niezwykle korzystnym rozwiązaniem w branży logistycznej produkcyjnej, share service czy e-commerce, czyli wszędzie tam, gdzie możemy rozliczać się za efekt.

Dobrze przygotowany i zaimplementowany outsourcing daje Klientowi wymierne korzyści i oszczędność czasu. Pomimo wielu zalet, udział outsourcingu nie rośnie tak szybko jak się spodziewaliśmy, m.in. dlatego, że nie zawsze da się go zastosować tam, gdzie  do tej pory funkcjonowała praca tymczasowa. To kolejny dowód na to, że praca tymczasowa jest potrzebna i nie zniknie z rynku – dodaje Edyta Kowalczyk, dyr. ds. kluczowych klientów w LeasingTeam Group.

Odczuwalny już dziś niż demograficzny niewątpliwie utrudnia pozyskiwanie pracowników, zwłaszcza jeśli chodzi o wykwalifikowane kadry, z konkretnymi umiejętnościami czy uprawnieniami. Zapotrzebowanie na pracowników w poszczególnych branżach od lat jest podobne. Niezmiennie poszukiwani są specjaliści z obszarów IT, inżynierowie, pracownicy fizyczni, czy osoby władające wieloma językami obcymi. Braki kadrowe w tych obszarach są coraz częściej dużym problemem pracodawców.

Równolegle, w 2019 r. zauważalny był wzrost wymagań ze strony kandydatów wobec potencjalnego pracodawcy. Kandydaci oczekują wyższych wynagrodzeń, dodatkowych benefitów i przyjaznych warunków pracy. Jednym z bardzo istotnych czynników, którego rola ostatnio znacznie wzrosła, stała się atrakcyjna i dogodna dla pracownika lokalizacja miejsca pracy. Szczególnie widać to w większych miastach, gdzie codzienne pokonywanie dłuższych odległości zabiera zbyt wiele czasu.

- Nowe pokolenia na rynku pracy, przyzwyczajone do korzystania z najnowszych rozwiązań technologicznych, wymusza na pracodawcach i rekruterach zmianę sposobu prowadzenia rekrutacji. Wykorzystywanie nowoczesnych narzędzi nie tylko skraca czas jej realizacji, ale - co najważniejsze - pomaga przyciągnąć najlepszych kandydatów. To także element budowania pozytywnego wizerunku firmy jako pracodawcy – zauważa Anna Formela, dyr. rekrutacji w LeasingTeam Professional. I dodaje: - Niewątpliwie duży wpływ na sytuację na rynku pracy będzie miał postęp w rozwoju sztucznej inteligencji. Już dziś wiele organizacji korzysta z tzw. chatbotów, które pomagają zredukować czas przewidziany na wykonanie danego zadania. Przez niektóre firmy są one również wykorzystywane w procesie rekrutacji.

Rekrutacje stałe stanowią obecnie spore wyzwanie, ale pojawiają się też w mediach sygnały, że zbliża się koniec tzw. rynku pracownika. Firmy, obawiając się pogorszenia sytuacji gospodarczej w kraju, biorą pod uwagę ewentualną konieczność redukcji zatrudnienia, co przejawia się m.in. wzrostem zainteresowania usługą outplacementu - Pod koniec 2019 r. mieliśmy już kilka takich zapytań. Klienci chcą mieć rozeznanie na wypadek nagłego pogorszenia się sytuacji ekonomicznej. Świadczy to o coraz bardziej świadomym zarządzaniu kapitałem ludzkim w firmach oraz próbie wyprzedzenia zmian rynkowych. Nie można jeszcze mówić o wzmożonym zapotrzebowaniu na outplacement, ale sytuacja jest dynamiczna i wszystko będzie zależeć od kondycji gospodarki w 2020 roku – komentuje Formela.

Wobec niedoboru lokalnych pracowników, w ostatnich latach polski rynek chętnie posiłkował się osobami z Ukrainy. Obecnie stanowią oni liczną i coraz bardziej świadomą swoich praw grupę. Zwracają większą uwagę na stawki, warunki zatrudnienia i zakwaterowania. - Polska to rynek, który Ukraińcy znają i na którym czują się bezpiecznie, dlatego można założyć, że w dalszym ciągu będą u nas aktywni. Dodatkowo, niedawna podwyżka najniższej krajowej stawki godzinowej może ułatwić pozyskiwanie kandydatów do niżej płatnych projektów, za to oferujących dużą liczbę godzin tj. 200 w miesiącu - mówi Joanna Januchta, kierownik ds. rozwoju rynków zagranicznych w LeasingTeam.

Wbrew wcześniejszym obawom, sytuacji nie powinny znacząco zmienić nowe przepisy, które wejdą w życie w marcu br. w Niemczech, w ramach ustawy o napływie fachowej siły roboczej (Fachkräfteeinwanderungsgesetz), ułatwiającej zatrudnianie obywateli spoza UE. W praktyce, liczba osób mogących z tego skorzystać będzie ograniczona. Choć brak jeszcze oficjalnych informacji, jak przebiegać będzie weryfikacja obywateli spoza UE, już wiemy, że wobec potencjalnych kandydatów stawianych jest szereg wymogów: należy przedstawić udokumentowane kwalifikacje zawodowe lub wykształcenie równoważne z niemieckim, konieczna jest znajomość języka niemieckiego na poziomie przynajmniej B1, kandydat spoza Unii Europejskiej musi też posiadać środki do życia na okres do uzyskania pierwszego dochodu.

Obawy dotyczące emigracji zarobkowej Ukraińców do Niemiec okazują się zatem przedwczesne i nieuzasadnione. Do tych samych wniosków doszli eksperci na tegorocznej konferencji Meet UA Summit, która odbyła się 24 stycznia w Kijowie. Byli zgodni co do tego, że Polsce nie grozi w ciągu najbliższych kilku lat masowy i nagły odpływ pracowników z Ukrainy. Poza znacznymi kosztami związanymi z podjęciem pracy w Niemczech, podmioty ukraińskiego rynku pracy (agencje pracy oraz pracownicy) nie są gotowe na taką zmianę. Nie znają języka niemieckiego, zasad delegowania, czy niemieckiego prawa pracy. Barierą dla nich jest także całkowicie odmienna kultura biznesowa panująca za naszą zachodnią granicą.

- Rok 2019 pokazał, że należy spodziewać się niespodziewanego. Do podobnych wniosków zdają się dochodzić przedsiębiorcy. Coraz częściej zwracają się do nas z zapytaniem o outsourcing usług kadrowo-płacowych. To faktycznie optymalne rozwiązanie, gdyż odpowiedzialność za śledzenie zmian, ich szybkie wprowadzanie, aktualizacje narzędzi kadrowych spoczywa na wykonawcy usługi. To nie do przecenienia, zwłaszcza w obliczu trudnych i niespodziewanych okoliczności, z którymi wyspecjalizowane zewnętrzne firmy potrafią sobie zdecydowanie sprawniej poradzić - podsumowuje Monika Rutowska.

Choć tempo wprowadzania nowych regulacji w 2019 roku wzbudziło niepokój, część z nich  jest korzystna dla rynku pracy, bo może wpłynąć na aktywizację zawodową obywateli polskich, w szczególności najmłodszego pokolenia wchodzącego na rynek pracy. A jest to bardzo istotne, ponieważ Polska ma jeden z najniższych w Europie wskaźników aktywności zawodowej.