sobota, 28 marzec 2020 14:44

Świat po pandemii powinien być bezpieczniejszy dla nas i dla gospodarki

Napisał
Andrzej Arendarski Andrzej Arendarski fot. arch.

Już dziś wyraźnie widać, że przezwyciężanie skutków pandemii będzie kosztowne i długotrwałe. W ostatnich tygodniach coraz częściej słyszymy opinie, że „po kryzysie świat nie będzie już taki sam”.

Chociaż z uwagi na tragiczny wymiar ludzki, trudno obecny kryzys porównywać do wydarzeń z 2008 r., to warto przypomnieć, że wtedy tak samo wieszczono nowy świat po kryzysie – napisał w Rzeczpospolitej Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej.W jego przekonaniu wówczas wstrząśnięci gospodarczym krachem wszyscy oczekiwali na swoistą „odnowę moralną” globalnej ekonomii, wzrost kapitału społecznego, odpowiedzialne podejście do zadłużania się. Czas pokazał, na ile te oczekiwania były słuszne.

Jaki więc będzie świat po pandemii? – pyta Arendarski.Odpowiedź jest prosta: taki, jakim go uczynimy. Wszystko zależy od tego, czy właściwie wykorzystamy trudne doświadczenia i czy będziemy w stanie wyciągnąć odpowiednie wnioski z błędów. Dlatego też, siłą rzeczy skupiając się na ratowaniu „tu i teraz”, warto już teraz, kiedy mamy jeszcze silną motywację do zmiany, zastanowić się, co zrobić, aby ten przyszły świat był bezpieczniejszy dla nas i dla gospodarki.

(...)Pozostaje jednak pytanie, czy UE będzie w stanie przyznać się do błędów i zrewidować swoją politykę w kierunku zapewnienia większego bezpieczeństwa? Czy po raz kolejny wygra wygoda i nastawienie na krótkoterminowe korzyści? – pyta na zakończenie prezes KIG. Mam nadzieję, że opinia „świat po pandemii nie będzie już taki sam” będzie odnosić się również - w pozytywnym znaczeniu - do działań UE na tym polu. Sygnał do dyskusji mógłby dać nasz rząd.