piątek, 01 maj 2020 14:09

Nowakowski: Prawo jako ludzka emocja

Napisał
Nowakowski: Prawo jako ludzka emocja fot. morguefile.com

Czym jest prawo? Pytanie to zadawali sobie od zarania dziejów prawnicy i filozofowie, a także inni, którzy zawodowo nie mieli z prawem nic wspólnego - pisze na polskatimes.pl Cezary Nowakowski, wspólnik wiodący Kancelarii Nowakowski i Wspólnicy oraz ekspert portalu Kruczek.pl.

Nowakowski przytacza maksymę rzymskiego prawnika Celsusa: Ius est ars boni et aequi, co oznacza, że prawo jest sztuką czynienia tego, co dobre i słuszne. Taką definicję prawa znajdujemy w słynnych Digestach Justyniana. Zgodnie z nią zarówno w tworzeniu, jak i stosowaniu prawa podstawowymi wartościami systemu prawa jest dobro (bonum) oraz słuszność (aequim).

Według Nowakowskiego teoretycy zajmujący się prawem postrzegali prawo bądź jako prawo naturalne (św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu, Fuller), bądź jako prawo pozytywne (Comte, Austin). Jedni uważali, że prawo ma swoją genezę w poleceniu Boga (Opatrzności) czy też w naturze ludzkiej (społecznej sprawiedliwości). Inni natomiast postrzegali prawo jako zwykłe polecenie władzy państwowej, które jest przez tę władzę sankcjonowane.

Na obrzeżach tego sporu powstała koncepcja pojmowania prawa jako ludzkiej emocji – zwraca uwagę Nowakowski i opisuje dalej to, co na ten temat sądzili słynny rosyjski pisarz Fiodor Dostojewski oraz „równie genialny, chociaż mniej znany poza światem prawniczym, Polak - Leon Petrażycki”. Jak zaznacza na zakończenie swojego tekstu Nowakowski pojmowanie prawa przez Petrażyckiego jako „przeżywanie dobra bez konieczności strachu”, może dla niektórych zbyt optymistyczne, jest wciąż aktualne, ponieważ otaczający nas świat właśnie tego obecnie oczekuje.