sobota, 27 czerwiec 2020 12:39

Ponad połowa firm motoryzacyjnych obniżyła wynagrodzenia i zmniejsza zatrudnienie

Napisał
Ponad połowa firm motoryzacyjnych obniżyła wynagrodzenia i zmniejsza zatrudnienie fot. freeimages.com

Niezwykle trudna sytuacja w branży motoryzacyjnej przekłada się na pesymizm wśród przedstawicieli firm motoryzacyjnych obecnych na polskim rynku.

W najnowszej edycji badania KPMG i PZPM („Barometr nastrojów menedżerów firm motoryzacyjnych”) wskaźnik nastrojów zatrzymał się na poziomie zaledwie 20 punktów i jest niższy aż o 46 punktów w stosunku do badania przeprowadzonego pod koniec grudnia 2019 roku.

COVID-19 negatywnie wpływa na firmy motoryzacyjne w  Polsce – wszystkie badane firmy odnotowały spadek przychodów, a 61% było zmuszonych obniżyć wynagrodzenia. W dłuższej perspektywie firmy planują ograniczać zatrudnienie oraz zamrozić inwestycje w rozwój biznesu. Zdaniem 80% menedżerów, dojście do sytuacji jaka panowała w branży motoryzacyjnej przed wybuchem pandemii zajmie do dwóch lat.

Wyniki najnowszego badania KPMG i PZPM nie pozostawiają złudzeń na temat skali negatywnego wpływu COVID-19 na rynek motoryzacyjny w Polsce. Wskaźnik nastrojów menedżerów branży motoryzacyjnej wynosi zaledwie 20 punktów, co oznacza spadek aż o 46 pkt. w stosunku do badania przeprowadzonego pod koniec grudnia 2019 roku. Wskaźnik nastrojów producentów motoryzacyjnych obniżył się od tego czasu o 36 pkt. do poziomu 25 punktów, a nastroje dystrybutorów pogorszyły się aż o 52 pkt. osiągając wartość zaledwie 16 punktów. Firmy motoryzacyjne bardzo negatywnie oceniają sytuację branży – 70% producentów oraz 71% dystrybutorów uważa, że obecna sytuacja branży jest raczej zła lub bardzo zła.

Zdecydowanie mniejszy pesymizm w porównaniu do styczniowej edycji badania przeprowadzonego w grudniu 2019 r. widać w przypadku oceny przyszłej sytuacji w branży motoryzacyjnej. Na przełomie roku w badaniu znalazło odzwierciedlenie spodziewane wtedy obniżenie koniunktury w nadchodzących okresach w branży, związane z rosnącymi cenami samochodów ze względu na dostosowanie ich do wzrostu wymagań w zakresie emisji CO2.

W aktualnej edycji badania z przełomu maja i czerwca br. nastąpiło już lekkie oswojenie się z pierwszym szokiem wywołanym pandemią COVID-19. Po uruchomieniu narzędzi zaradczych i wsparcia przez państwo (nawet jeśli są one niewystarczające) oraz przy trwającym uruchamianiu gospodarki i znoszeniu wcześniejszych obostrzeń, firmy mają więcej informacji do pełniejszej oceny przyszłości branży. Wskaźnik nastrojów przyszłości branży zatrzymał się na 44 punktach i pozostaje ciągle na poziomie poniżej 50 punktów co oznacza, że przeważają oceny pesymistyczne nad optymistycznymi.

Następne 12 miesięcy producenci firm motoryzacyjnych oceniają ostrożnie – 40% z nich (wzrost o 34 p.p. w porównaniu do poprzedniego badania) uważa, że sytuacja w branży poprawi się lub poprawi się znacząco. Bez wątpienia wpływ na taką oceną ma fakt odmrożenia gospodarki oraz ponowne rozpoczęcie produkcji.

- Bardzo ciekawy jest fakt, że menedżerowie, mimo tego, że sektor branży motoryzacyjnej jest jednym z najbardziej dotkniętych skutkami COVID-19, wykazują mniejszy pesymizm w porównaniu do edycji sprzed pół roku – mówi Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. - Uwzględniając wstrzymanie produkcji w większości zakładów na średnio ponad miesiąc i podobne problemy u dostawców części i podzespołów – należałoby się spodziewać, że oceny będą znacznie bardziej pesymistyczne.

Mając świadomość, że dochodzenie sektora do stanu sprzed pandemii potrwa na pewno kilka lat, menedżerowie zapewne pozytywnie ocenili programy pomocowe uruchomione w Polsce i w innych krajach europejskich. Nie bez znaczenia pozostają deklaracje pomocy liczonej w setkach miliardów euro dla gospodarek UE, która ma być udzielona przez Komisję Europejską. Biorąc to wszystko pod uwagę, wyrażam nadzieję, że nie spełnią się czarne scenariusze, które były kreślone kilka tygodni po rozpoczęciu pandemii. Ostrożny optymizm menedżerów nie oznacza również, że branża motoryzacyjna jest obecnie w dobrej kondycji. W salonach wciąż jest bardzo niewielu nabywców – zarówno indywidualnych jak i instytucjonalnych – a dopóki klienci nie zaczną kupować samochodów, nie będzie mowy o powrocie produkcji do poziomu sprzed pandemii – dodaje Faryś.

- Sytuacja z jaką mamy do czynienia w związku z COVID-19 oraz następstwami związanymi z  zamrożeniem gospodarki, spadkiem popytu oraz wstrzymaniem produkcji odbija się w negatywny sposób na firmach motoryzacyjnych nie tylko w Polsce, ale w całej Europie, która jest dla polskiej branży motoryzacyjnej bardzo ważnym rynkiem zbytu – mówi Mirosław Michna, partner w dziale doradztwa podatkowego, szef zespołu doradców dla branży motoryzacyjnej w KPMG w Polsce.

- Tym bardziej cieszą odpowiedzi tych niewielu firm, które planują zwiększać poziom zatrudnienia, sprzedaż i przychody. Najbliższe miesiące będą dla firm motoryzacyjnych kluczowe, aby zminimalizować negatywne skutki kryzysu w największym możliwym stopniu. Należy pamiętać, że oprócz ryzyk związanych z bezpośrednimi konsekwencjami COVID-19 firmy motoryzacyjne będą zmuszone sprostać niepewnej sytuacji polityczno-gospodarczej, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Będzie to wyzwanie dla ponad 70% organizacji biorących udział w badaniu – dodaje Michna.

Barometr nastrojów menedżerów sektora motoryzacyjnego jest badaniem ankietowym przeprowadzonym przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego i KPMG w Polsce w maj i czerwcu 2020 r.