czwartek, 25 czerwiec 2020 15:11

E-debata „Instrumenty wsparcia dla polskich przedsiębiorców w dobie COVID-19”

Napisał
Podczas ubiegorocznej edycji Welconomy in Toruń Podczas ubiegorocznej edycji Welconomy in Toruń fot. Welconomy in Toruń

25 czerwca br. w kolejnej zdalnej konferencji w warszawskiej Galerii Delfiny dyskutanci zastanawiali się, w jakiej mierze polscy przedsiębiorcy mogą przetrwać obecny koronakryzys dzięki kierowanym do nich rozmaitym programom pomocowym.

Dyskusja stanowiła jednocześnie pierwszy akord tegorocznej edycji konferencji Welconomy in Toruń, nie mogącej odbyć się w swoim tradycyjnym, marcowym terminie z powodu COVID-19. Jej organizator Jacek Janiszewski ze Stowarzyszenia „Integracja i Współpraca” zaprosił na kolejną edycję Welconomy, które odbędzie się 14-15 września br. w Toruniu. - Wiemy, że nie tylko przedsiębiorcy chcą się dowiedzieć, co rząd i samorządy już zrobiły, robią i będą w przyszłości robić, byśmy jeszcze lepiej sobie dawali radę w warunkach pandemii - dodał, rozpoczynając dyskusję w Galerii Delfiny.

Występująca w zastępstwie nieobecnej wicepremier Jadwigi Emilewicz, Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju zauważyła, że COVID-19 zmienił charakter funkcjonowania całego świata, zmienił charakter funkcjonowania poszczególnych gałęzi gospodarczych. - Nie ma wątpliwości, że etap odbudowywania poszczególnych łańcuchów, obszarów gospodarczych w niejednym przypadku może trwać od kilku tygodni do nawet kilkunastu miesięcy - podkreśliła.

- Jako ministerstwo rozwoju w związku z zaistniałą sytuacją podejmowaliśmy dialog z poszczególnymi branżami. Zaczęliśmy od branży turystycznej, ale następnie podjęliśmy dialog z ponad 40. branżami, które objęliśmy możliwościami zawartymi w rozwiązaniach tarczy finansowej i kolejnych tarcz antykryzysowych. Do tej pory prawie 100 mld zł znalazło się na kontach przedsiębiorców w ramach tarczy finansowej. Ponadto 4 mld zł w ramach tarczy finansowej w branży turystycznej.

Semeniuk przypomniała, że istnieje jeszcze przygotowywany przez UE tzw. Recovery Plan – plan odbudowy Europy, czy też nowy plan Marshalla.

- Zakłada 75 mld euro dedykowane Polsce - to bardzo potężny zastrzyk finansowy, który ma być, ja powiedział premier Morawiecki, przeznaczony na inwestycje, główny motor odbudowy gospodarczej po pandemii. W ministerstwie przygotowujemy plany na podjęcie inwestycji, w których mogłyby uczestniczyć firmy z sektora MŚP, którym jest najtrudniej przetrwać obecny czas. Powołujemy także projekt Funduszu Inwestycji Samorządowych, na inwestycje lokalne, który zakłada wsparcie samorządów na poziomie łącznie 6 mld zł. Pieniądze nie muszą być wykorzystane w 2020 roku, nie trzeba będzie ich zwracać. Przeznaczone będą na dotacje dla gmin, powiatów i miast, w wysokości od 0,5 mln zł do aż ponad 93 mln zł. Te lokalne inwestycje to także możliwość zatrudniania lokalnych przedsiębiorców, w tym z sektora MŚP - dodała wiceminister.

Radosław Kwiecień, członek zarządu BGK zwrócił uwagę, iż kolejna tarcza antykryzysowa, która w ub. tygodniu została zatwierdzona przez rząd, to nie ostatni taki krok. - Mówi się już o etapie kolejnych prac nad poszerzeniem dotychczasowych tarcz. W zależności od tego, jak będzie wyglądała sytuacja rynkowa takie programy wsparciowe, pomocowe dla przedsiębiorców będą musiały zostać przygotowane. W tej chwili jesteśmy na etapie budowania poduszki finansowej, która pomoże im odczuć skutki kryzysu w jak najmniejszym stopniu. Dlatego ze strony państwa i instytucji wspierających przedsiębiorców, jak Polski Fundusz Rozwoju, czy BGK nastąpią działania wspierające powrót na ścieżkę normalnego funkcjonowania, a także szukania nowych szans rynkowych w zmieniającej się gospodarce światowej – dodał Kwiecień.

W opinii Pawła Borysa, prezesa PFR, biorąc pod uwagę II kwartał br., silny, 8-10- proc. spadek PKB, ryzyko skokowego wzrostu bezrobocia i niebezpieczeństwa utraty stabilności finansowej firm, rząd zdążył z programami antykryzysowymi dla firm, by skutecznie je zabezpieczyć przed negatywnymi scenariuszami, które mogłyby spowodować, że przez wiele lat będziemy z tego kryzysu wychodzili.

- Uważam, że sytuacja na rynku pracy jest dobra, bo mamy 6-proc. bezrobocie w środku największej recesji od blisko 100 lat. Jestem przekonany, że ten wzrost bezrobocia okaże się tymczasowy. Nie mamy niepokojących danych w odniesieniu do upadłości firm. Zakładane są nowe działalności gospodarcze, o 20 proc. wzrosły depozyty przedsiębiorstw w maju br. Łącznie 100 mld zł rząd przeznaczył na pomoc dla firm w ciągu 100 dni. Gdy kalkulowaliśmy subwencje finansowe z PFR to miały one dawać bufor finansowy polskim firmom na 6-9 miesięcy. To nasze wsparcie nie jest więc krótkoterminowe, ale pozwala przejść pod względem finansowym firmom najgorszy okres i dotrwanie do chwili, gdy na przełomie 2020 i 2021 r. nasza gospodarka powróci na ścieżkę wzrostu – dodał Borys.

- Małgorzata Oleszczuk, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przemysłu (PARP) podkreśliła, że wsparcie rządu kierowane do przedsiębiorców jest ogromne. - Także PARP od początku pandemii wspiera przedsiębiorców. Uruchomiliśmy ostatnio nowe działanie bazujące na środkach z funduszy unijnych PO (Programu Operacyjnego) Inteligentny Rozwój i PO Polska Wschodnia. Są to środki, w wysokości 2,5 mld zł które trafią do przedsiębiorców średniego sektora. Decyzją ministerstwa rozwoju wsparcia z poziomu krajowego średnim przedsiębiorcom udziela PARP, natomiast z poziomu regionalnego udzielają im marszałkowie województw w ramach 16 (Regionalnych Programów Operacyjnych). Szacujemy, że w Polsce mamy ok. 15-16 tys. średnich przedsiębiorstw. W celi ich wsparcia  uruchomiliśmy od 15 czerwca nabory. Przez pierwszych 10 dni trwania wpłynęło prawie 4 tys. wniosków. Wiemy, że prawie 3,8 tys. kolejnych wniosków jest przygotowywanych do złożenia. Oznacza to, że ok. 45-50 proc. średnich przedsiębiorstw po takie wsparcie się łącznie zwróci. Trzeba jednak spełnić warunek: spadek obrotów o minimum 30 proc. licząc miesiąc do miesiąca lub rok do roku. Nasze wparcie dla nich wynosi do 200 tys. zł. To jest dotacja bezzwrotna i zależy od ilości zatrudnionych w danej firmie. Nabór jest wciąż otwarty – czekamy na średnich przedsiębiorców do końca lipca. Dla wszystkich przedsiębiorców, chcących skorzystać z tak wielu instrumentów wsparcia, które przygotował rząd przygotowaliśmy cykl 20 wideokonferencji wspólnie z resortem rozwoju, takich jak obecna, by mogli zasięgnąć potrzebnych im informacji.

Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich przypomniał, że jego związek jeszcze na początku marca decyzję o wprowadzeniu tzw. moratorium kredytowego. - Początkowo miało ono obowiązywać przez trzy miesiące, a następnie zostało rozszerzone do sześciu miesięcy. I to zarówno na kapitał, jak i odsetki, lub na sam kapitał. Firmom zaś, które zostały dotknięte skutkami epidemii możliwość uzyskania 6-miesiecznego kredytu obrotowego, o ile mogły wykazać się dobrymi wynikami finansowymi w listopadzie i grudniu ub.r. Do tej pory z tego moratorium skorzystało ponad milion osób i ponad 110 tys. firm. Równocześnie bardzo szybko, wspólnie z BGK, rozwinęliśmy linię gwarancyjną dla firm – dodał Pietraszkiewicz.

Podkreślił jednocześnie, że wszystkie banki w kraju włączyły się w kolejne odsłony tarcz finansowych. - Te projekty, realizowane głównie z gwarancjami BGK (kredytowymi, płynnościowymi i dopłaty do oprocentowania kredytów) będą teraz wchodziły w życie. Udało się też dobrze przygotować tarczę finansową PFR, w której praktycznie uczestniczą wszystkie banki.

- W najbliższych dniach ogłosimy prawdopodobnie decyzję, że to moratorium kredytowe wdrożone przez banki będzie obowiązywać do końca września, na podstawie zgody europejskiego nadzoru finansowego – zapowiedział szef ZBP.

- To co mnie martwi i będzie dla wszystkich problemem, to fakt, że musimy szybko zmierzyć się z kolejną fazą kryzysu, która dla niektórych branż wcale nie musi być łatwiejsza. Zdajemy sobie bowiem sprawę, że po kryzysie sanitarnym w niektórych branżach będziemy mieli do czynienia z problemami ekonomicznymi i kryzysem o szerszym zasięgu, co przełoży się na spadek PKB w br. co najmniej -4proc., albo dojdzie do bardzo dużego załamania w niektórych sektorach. Trzeba się wiec solidnie przygotować do działań o charakterze restrukturyzacyjnym, rewitalizacyjnym. Jeśli jednak w sektorze bankowym w ciągu 2,5 najbliższych lat dojdzie do 3-krotnego zwiększenia wielkości kredytów nieregularnych, to i nie przeciwstawimy się temu zagrożeniu, może się pojawić oprócz kryzysu sanitarnego i ekonomicznego – kryzys finansowy. To by była katastrofa, bo kryzys finansowy doprowadziłby do kolejnej odsłony jeszcze większego kryzysu ekonomicznego – ostrzegł Pietraszkiewicz.

- Dlatego od wielu kwartałów mówiliśmy, że trzeba zmienić politykę regulacyjną - podejście państwa do sektora bankowego. Jednak nadal mamy szansę, by przejść w dobrym stylu przez kryzys, podobnie, jak w 2008 r. Teraz, także, jak wówczas mamy uruchomione środki własne, mamy środki unijne, mamy – myślę – rozważną politykę gospodarczą, z paroma wyjątkami, np. dotyczącymi wysokości stóp procentowych. Ale boimy się, że sektor finansowy może mimo to wejść w fazę turbulencji. Do tego nie wolno dopuścić. ZBP przedstawi stosowne propozycje w tej sprawie – zakończył szef ZBP.

W dyskusji wziął także udział Zbigniew Ostrowski, wicemarszałek woj. kujawsko-pomorskiego, na terenie którego odbędzie się kolejna edycja Welconomy. - Dysponujemy jako województwo środkami które może kierować do sektora MŚP. Udało się nam zgromadzić i przeznaczyć na walkę z pandemią 740 mln zł. Z tego 450 mln trafia na bezpośrednią pomoc przedsiębiorcom, z tego połowa - w formie bezzwrotnych grantów. To są z naszej perspektywy ogromne środki. Gdyby je porównać do 1-mld zł budżetu naszego województwa to stanowią one trzy czwarte jego wielkości. Jednocześnie w ramach obecnie obowiązującego unijnego Regionalnego Programu Operacyjnego ok. 900 mln zł przeznaczyliśmy na działania z udziałem instrumentów finansowych. M.in. w ostatnich dniach 37 mln zł przeznaczyliśmy na mikrogranty dla przedsiębiorców. Cieszyło się to tak dużą popularnością, że po pięciu dniach cała ta kwota została w rozdysponowana – poinformował Ostrowski.