sobota, 08 sierpień 2020 12:48

Polacy nadal zainteresowani wyjazdem za granicę za pracą

Napisał
Polacy nadal zainteresowani wyjazdem za granicę za pracą fot. morguefile.com

9,9% Polaków powyżej 18 roku życia rozważa wyemigrowanie w celach zarobkowych w ciągu najbliższego roku.

Jak wynika z badania Kantar Polska przeprowadzonego na zlecenie agencji Work Service na przełomie czerwca i lipca br. o wyjeździe najczęściej myślą przedstawiciele pokolenia Y, czyli 25-36 latkowie. Wskazywane przez nich kraje to w pierwszej kolejności Niemcy, Holandia, Wielka Brytania i Belgia.

- W całej Europie widoczne jest wyższe bezrobocie i spadek PKB, gospodarka jednak ożywa, co skutkuje wzrostem zapotrzebowania na pracowników, w tym z Polski. Zainteresowanie wyjazdem w celach zarobkowych utrzymuje się na wysokim poziomie, co ułatwia rekrutacje. Przed epidemią dostępność pracowników w niektórych zawodach była niewielka, obecnie łatwiej ich pozyskać - komentuje Iwona Szmitkowska, prezes Work Service.

Z badania zleconego przez jej firmę wynika, że emigrację zarobkową rozważa obecnie 9,9% badanych. Nie ma takich planów 87%. Jednocześnie znacząco wzrósł odsetek osób niezdecydowanych, zmalał tych, które stanowczo nie zamierzają podejmować takich kroków. Odsetek osób, które biorą pod uwagę podjęcie pracy poza granicami kraju pozostaje na tym samym poziomie na przestrzeni ostatnich kilku lat. W lutym 2020 r. było to 11,6%, we wrześniu ub. roku 8,6%, w marcu 2018 - 11,8%.

- Wśród rozważających wyjazd są osoby, które straciły pracę, szukają lepszego zajęcia oraz te, które wraz ze spowolnieniem gospodarczym przyjechały do kraju i myślą o ponownym wyjeździe za granicę, gdzie zarobki w wielu sektorach są dużo wyższe. Istotnym argumentem oprócz finansowego jest możliwość zdobycia doświadczenia lub sprawdzenie swoich umiejętności. Osoby, które nie chcą rozstawać się z rodziną na dłużej, wybierają pracę sezonową - komentuje Szmitkowska.

Bardziej przekonani do wyjazdu są mężczyźni, osoby mające wykształcenie średnie i zawodowe, rzadziej te z wykształceniem wyższym. Częściej to osoby bezrobotne. Chętniej wyjechaliby mieszkańcy regionu zachodniego - aż co piąty pytany. Mniej zainteresowani tą możliwością są mieszkańcy regionu południowo-zachodniego (16%), wschodniego (10%), centralnego i południowego (tylko 4%). Z badania wynika, że wielkość miejscowości nie ma wpływu na decyzję.

Zdecydowanie najczęściej bierze pod uwagę emigrację zarobkową pokolenie Y (25-36 latkowie). Pokolenie X (37-59) najczęściej deklaruje, że nie bierze takiej perspektywy pod uwagę, za to pokolenie Z (18-24) jest najbardziej niepewne takiej decyzji. Z badania wynika, że Polacy najchętniej wyjechaliby do pracy do Niemiec (33% badanych), Holandii (21,5%), Wielkiej Brytanii (12%) i Belgii (8,3%). Najbardziej otwartym rynkiem pozostają Niemcy, które nie zamknęły granic dla pracowników z Unii Europejskiej w czasie epidemii. Chcąc przyciągnąć pracowników z Polski, niemieckie firmy proponowały im dodatki do wynagrodzenia na pokrycie kosztu noclegów i wyżywienia po niemieckiej stronie. O pracę trudniej we Francji, Hiszpanii i we Włoszech.

Z danych Work Service wynika, że pracownicy są potrzebni w pierwszej kolejności w branży budowlanej, produkcji oraz w logistyce (FMCG) i handlu detalicznym. Duże zapotrzebowanie cały czas zgłasza sektor medyczny, w którym pandemia pogłębiła braki kadrowe. Szacuje się, że tylko na rynku niemieckim brakuje ok. 17 tys. pielęgniarek i 3,5 tys. lekarzy. Nadal potrzebne są opiekunki osób starszych, które wiosną tego roku często rezygnowały z pracy. Na pracowników nadal czekają też rolnicy i sadownicy - co roku tylko niemieckie rolnictwo zgłasza zapotrzebowanie na około 300 tys. pracowników sezonowych. Jesienią dużymi zleceniodawcami są właściciele winnic. Pozostałe branże zgłaszające zapotrzebowanie to nadal farmacja oraz IT, w którym na koniec 2019 roku w samych tylko Niemczech było 129 tys. nieobsadzonych miejsc pracy.

Z danych Work Service wynika, że płace pozostają na tym samym poziomie. W Niemczech średnio to 10 euro (44 zł) dla prostych prac produkcyjnych i logistycznych, więcej w przypadku zawodów specjalistycznych. W zdecydowanej większości nie ma presji na obniżanie wynagrodzenia. Pracownicy mogą też liczyć na wyższy pułap dodatków płacowych zwolnionych z podatku dochodowego, ale to wszystko. W najbliższym czasie wynagrodzenia nie powinny rosnąć, co związane jest z pogorszeniem sytuacji ekonomicznej.