piątek, 14 sierpień 2020 13:51

Skutki pandemii i rządowych decyzji dla firm

Napisał
Skutki pandemii i rządowych decyzji dla firm fot. freeimages.com

Każdy miesiąc przynosi zmiany w życiu gospodarczym i społecznym. Codziennie przedsiębiorcy podejmują decyzje wpływające na przyszłość firm i gospodarki.

Business Centre Club wraz z 4 Business & People monitoruje je od marca. Ostatnio zaprezentował wyniki badania dotyczące skutków pandemii COVID-19 z przełomu czerwca i lipca. Raport pozwala zorientować się, jakie kroki podejmują firmy, jakie dostrzegają szanse i wyzwania.

Ocena sytuacji finansowej badanych firm nie napawa optymizmem, zarówno wyniki bieżące, jak i ocena perspektyw zmian. Tylko 14% firm ocenia, iż ich obroty pierwszego półrocza przekroczą te z I półrocza 2019 r., podczas gdy spadki deklaruje ok. 70%. 27% firm ocenia, że ich obroty w pierwszym półroczu 2020 r. będą niższe od zeszłorocznych wyników w analogicznym okresie roku o ponad 30% (warto zauważyć, że w ocenie kwietnia w II edycji naszego badania na ponad 30% spadek wskazywało 32% firm, a zatem najgorszy miesiąc pandemii oceniono tylko nieznacznie gorzej niż całe półrocze).

Ponadto nastąpił znaczny spadek wyników finansowych dotyczy co czwartej firmy. Zaś 17% firm przewiduje znaczny spadek przychodów także w drugim półroczu w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego.

W opinii Marka Goliszewskiego, prezesa Business Centre Club ostatnie miesiące były dla wielu przedsiębiorców prawdziwym testem sprawności działania.

- Konieczność dostosowania do bardzo złych warunków funkcjonowania, lockdown, liczba i tempo wprowadzanych przez parlament i rząd zmian legislacyjnych mogły przyprawić o zawrót głowy niejednego przedsiębiorcę - uważa Goliszewski. - Po raz kolejny polscy przedsiębiorcy zdali taki test. Jednak perspektywa kolejnego półrocza nie jest optymistyczna. Prognozy dotyczące najbliższej przyszłości w odniesieniu do sytuacji z okresu pandemii potwierdzają brak poprawy nastrojów. Co czwarta firma uważa, że „kolejne miesiące będą porównywalne do obecnej trudnej sytuacji, a co trzeci przedsiębiorca twierdzi, że najtrudniejsze przed nim. Z badania jasno wynika rekomendacja dla rządu, aby do minimum ograniczyć zmienność prawa, a skupić się na objaśnianiu i upraszczaniu dzisiejszych rozwiązań oraz odłożyć co najmniej do końca roku istotne zmiany systemowe (jak PPK), a także na razie nierealne na dziś ustawowe podwyżki płacy minimalnej, pozostawiając wysokość płac do uzgodnienia między pracownikiem i pracodawcą, co w czasie kryzysu, przy solidarnym zrozumieniu przez nich tej sytuacji, zdało egzamin.

Zdaniem Katarzyny Lorenc, prezes 4 Business & People, ekspertki BCC ds. rynku pracy oraz zarządzania i efektywności pracy organizacje mimo kryzysu nie rezygnują z działań prorozwojowych i swoich strategii.

- Modyfikują jednak swoje działania i przegrupowują siły. Sprawdzają też, jak poszczególne osoby sprawdziły się w sytuacji trudnej, a tylko część kadry menedżerskiej i pracowniczej zdała ten test. Sytuacja wykorzystania na dużą skalę pracy zdalnej pokazała dwa zjawiska. Po pierwsze - duże niedostatki menedżerów w zarządzaniu zadaniami na odległość. Po drugie - docenienie postawy samodzielności, zorganizowania i automotywacji pracowników. Aby nadrobić te braki, czeka nas czas intensywnej nauki, poszukiwania metodyk zarządzania adekwatnego do nowej sytuacji oraz przemyślanego tworzenia stanowisk pracy zdalnej. Trzeba pamiętać, że firmy, które praktykowały wcześniej zasady efektywnej pracy, osiągnęły w tym czasie zwiększoną efektywność pracy, w przeciwieństwie do tych, które rzuciły się na głęboką wodę - mówi Lorenc.

- Wyniki badania pokazują, że mimo odmrażania gospodarki przedsiębiorcy nadal mają problemy i ich obawy o przyszłość nie maleją - uważa Kazimierz Sedlak, dyrektor Sedlak & Sedlak. - Pomimo nieznacznej poprawy wyników martwi fakt, że 58% badanych prognozuje spadek przychodów, a 60% ma problemy z płynnością finansową. Nie napawa optymizmem fakt, iż zaledwie 17% ma poczucie, że najgorsze już za nimi. Warte podkreślenia jest natomiast to, iż pracodawcy nie poddają się, poszukują nowych rynków (47%) i reorganizują firmy (34%). Optymizm i wiara we własne siły na pewno będą bardzo potrzebne, bo nie wiadomo, co nas czeka, gdy skończą działania pomocowe państwa.

Bardzo ciekawe są dane na temat pracy zdalnej. Na uwagę zasługuje przekonanie 49% przedsiębiorców o tym, że praca zdalna dezintegruje organizację oraz zmniejsza satysfakcję z pracy (42%). Dane te nie pokrywają się z opiniami pracowników i pokazują, że kwestie te nie są tak jednoznaczne, jak się dotychczas wydawało. Na pewno większość przedsiębiorstw nie była przygotowana do tak drastycznej zmiany miejsca wykonywania pracy i nie miała opracowanych procesów ani narzędzi pozwalających ocenić efektywność pracowników. Zapominamy również, że nie w każdych warunkach jest to możliwe i opłacalne. Pamiętajmy, że celem pracy jest zysk i zdolność do jego generowania powinna być głównym kryterium decydującym o miejscu jej wykonywania. Na dzisiaj nie mamy rzetelnych danych na ten temat i trudno jednoznacznie stwierdzić, czy optymizm związany z pracą zdalną znajdzie potwierdzenie we wskaźnikach efektywności - kończy Sedlak.