sobota, 05 wrzesień 2020 12:27

Polska gospodarka na kwarantannie

Napisał
Polska gospodarka na kwarantannie fot. freeimages.com

Najgorszym momentem dla polskich przedsiębiorstw był koniec kwietnia. Na początku kwietnia 18 proc badanych przedsiębiorstw nie miało płynności finansowej, a tylko 26 proc. firm oceniało, że dostępne środki finansowe pozwolą im na funkcjonowanie na rynku powyżej 3 miesięcy.

Na początku lipca już tylko 5 proc. firm cierpiało na brak płynności finansowej, a aż 60 proc. przedsiębiorstw posiadało środki finansowe pozwalające na funkcjonowanie na rynku powyżej 3 miesięcy. Uspokoiła się też sytuacja dotycząca planów kadrowych w przedsiębiorstwach. Na początku kwietnia zmniejszenie zatrudnienia deklarowało 28 proc. badanych firm, ale już na początku lipca jedynie 6 proc.

Jak wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Gospodarka na kwarantannie. Polska na tle Europy”, ¾ firm przewidywało na początku lockdownu, że wychodzenie z pandemii nie przekroczy roku. Dziś blisko 1/3 zakłada, że stan ten potrwa wiele lat. Raport stanowi podsumowanie badań, które Polski Instytut Ekonomiczny przeprowadził wraz z Polskim Funduszem Rozwoju z na polskich przedsiębiorstwach w okresie od początku kwietnia do początku lipca 2020 r.

Badania te pokazują, jak wyglądała polska gospodarka w okresie kwarantanny, ale też jak zmieniała się w czasie: najpierw pod wpływem lockdownu, a potem pod wpływem jego znoszenia.

- W celu podsumowania opinii przedsiębiorców wyrażanych podczas sześciu fal badań PIE zbudował syntetyczny Wskaźnik Nastrojów Przedsiębiorców uwzględniający opinie odnoszące się do wartości sprzedaży, liczby nowych zamówień, subiektywnej oceny płynności finansowej oraz planowanych zmian w zatrudnieniu i wynagrodzeniu pracowników. Wskazuje on na wyraźną poprawę sytuacji: z poziomu -36,1 punktów na początku kwietnia wzrósł do +9,9 punktów na początku lipca. Jego wzrost ściśle wiązał się z odmrażaniem gospodarki od połowy maja, a także z wprowadzeniem przez polski rząd tarcz antykryzysowych. W pierwszej kolejności pozytywne reakcje widać było ze strony firm produkcyjnych, w połowie czerwca dołączyły do nich przedsiębiorstwa handlowe - mówi Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.