wtorek, 04 maj 2021 12:26

Workation, czyli połączenie pracy i wakacji

Napisał
Workation, czyli połączenie pracy i wakacji fot. free-images.com/Pixabay

Już co trzeci pracodawca od wybuchu pandemii przyznaje, że największy benefit jaki oferuje pracownikom to elastyczność w zakresie miejsca i czasu wykonywania obowiązków.

Jak wynika z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service zatrudnieni chętnie z tej opcji korzystają. Z raportu opublikowanego przez MBO Partners wynika, że z workation, czyli połączenia pracy i wakacji korzysta obecnie ok. 10 mln Amerykanów.

Ten trend zyskuje na popularności także w Polsce. Nie wszyscy  pracodawcy są temu rozwiązaniu przychylni, jednak jak przewidują eksperci Personnel Service, workation, podobnie jak praca zdalna, zostaną z nami także po ustąpieniu pandemii. Dlatego konieczne jest przemyślenie kwestii prawnych oraz bezpieczeństwa takiego rozwiązania.

Workation czy inaczej „pracowakacje” to trend, który zyskał na popularności w czasie pandemii. Pracownicy, którzy przymusowo zostali wysłani na home office, zamiast siedzieć we własnych czterech ścianach, organizują dłuższy wyjazd za granicę i jednocześnie pracują. To rozwiązanie pod wpływem pandemii częściowo zmieniło swój charakter. Wcześniej było dostępne głównie dla freelancerów oraz firm, które wysyłały na workation całe swoje zespoły w ramach płatnej delegacji. Obecnie ta opcja jest w zasięgu ręki każdego, kto w wyniku obostrzeń pracuje w pełni zdalnie.

Z raportu MBO Partners wynika, że już 19 mln Amerykanów aspiruje do bycia cyfrowym nomadą w przyszłości. Ten trend w przełożeniu na polskie realia potwierdzają badania Grant Thornton, zgodnie z którymi 75% pracowników chciałoby pracować w ten sposób.

- Pracownicy chcą korzystać z możliwości, jakie daje im rozwijająca się technologia. Już teraz, w rok po odesłaniu pracowników na home office, nikogo nie dziwią zdalne spotkania, cotygodniowe statusy przesyłane mailem czy telekonferencje. Zaadaptowaliśmy się do pandemicznej rzeczywistości, a teraz chcemy ją urozmaicić, zwłaszcza, że zdecydowaną większość zadań możemy wykonać zdalnie z każdego miejsca na świecie. A wizja pracy z kraju, gdzie jest lepsza pogoda i ciekawe możliwości spędzania wolnego czasu, jest przyciągająca. Zwłaszcza po wielu miesiącach zamknięcia - zauważa Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service.

Mogłoby się wydawać, że „praca pod palmami”, o ile mamy dostęp do szybkiego internetu, nie ma żadnych wad - ciepły klimat czy spacer po plaży w czasie przerwy na lunch brzmią pozytywnie. Jednak rzeczywistość, szczególnie od strony prawnej, nie wygląda tak kolorowo. 

- Kwestia pracy poza biurem, bez względu na to, czy jest wykonywana w domu, czy innym miejscu na świecie, nadal nie jest w Polsce w pełni uregulowana. Wobec tego pojawiają się wątpliwości, związane m.in. z tym, jak wygląda kwestia wypadku przy pracy wykonywanej za granicą. Dlatego nie dziwi sceptycyzm części pracodawców do tego trendu. I choć co trzeci pracodawca uważa, że największy benefit jaki oferuje pracownikom to elastyczność miejsca i czasu wykonywania obowiązków, to jednak ich obawy dotyczą właśnie tych nieuregulowanych kwestii pracy zdalnej. Aktualnie wątpliwości budzi też kwestia bezpieczeństwa takich podróży ze względu na utrzymujące się ryzyko zarażenia się koronawirusem - dodaje Inglot.

Decydując się na połączenie pracy z wakacjami, trzeba wziąć pod uwagę zarówno zalety, jak i wady takiego rozwiązania. Zmiana środowiska może pomóc utrzymać work-life balance, podnosi motywację i obniża poziom stresu. Z drugiej strony, praca w otoczeniu, które dostarcza wielu nowych bodźców może negatywnie wpłynąć na koncentrację. Nie ma też możliwości, by w razie konieczności „z dnia na dzień” stawić się w biurze. Ponadto, jak podkreślają eksperci Personnel Service, workation nie zastąpi prawdziwego urlopu i nie powinno się go traktować jako jego alternatywy.