środa, 13 październik 2021 11:15

Niezielone podmioty będą miały problem z pozyskaniem finansowania

Napisał
Rafał Benecki Rafał Benecki fot. Newseria Biznes

W wyniku pandemii przyspieszyła zielona transformacja w przedsiębiorstwach.

Niemal 60 proc. firm na świecie ocenia, że realizacja ich celów środowiskowych nabrała tempa, co więcej, cele te są coraz ambitniejsze - wynika z raportu ING Banku Śląskiego i EY. Firmy, które ignorują odpowiedzialność środowiskową, mogą być narażone na odrzucenie przez konsumentów.

Mogą mieć także problemy z pozyskaniem kapitału na rozwój czy ubezpieczeniem swojej działalności. Instytucje finansowe i inwestorzy coraz wyraźniej stawiają bowiem na zielone aktywa.

Raport banku ING i firmy EY „Biznes dla klimatu. Raport o zmianie priorytetów” wskazuje, że pandemia przyspieszyła realizację celów środowiskowych w firmach. Deklaruje tak 57 proc. przedsiębiorstw na świecie i 55 proc. w Europie. Tylko 11 proc. europejskich firm twierdzi, że nie ma żadnych celów środowiskowych.

- Pandemia pokazała, że istnieje nowe ryzyko, biologiczne, które może wywrócić działalność przedsiębiorstwa. Mieliśmy do czynienia z przerwami w łańcuchach dostaw. Firmy mają świadomość, że skoro pandemia potrafiła tak bardzo utrudnić biznes, to ryzyko klimatyczne w postaci suszy, powodzi, wysokich lub niskich temperatur czy tsunami również może mieć bardzo duże znaczenie. Chcą się na to przygotować. Wyjaśnieniem tego przyspieszenia jest także ambitna agenda polityczna i idące za nią regulacje - mówi agencji Newseria Biznes Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

Co istotne, cele środowiskowe, które biznes sobie stawia, są coraz ambitniejsze. Raport przytacza dane grupy Net Zero Asset Managers Initiative, w ramach której 128 podmiotów zarządzających aktywami o wartości ponad 43 tys. mld dol. zobowiązało się do osiągnięcia neutralności klimatycznej w swoim portfolio najpóźniej do 2050 r.

- W ciągu ostatnich kwartałów widzimy masowe ogłaszanie celów neutralności klimatycznej przez różne firmy, producentów, banki, asset managerów. Niektóre badania pokazują, że firmy i państwa, które ogłosiły cel neutralności klimatycznej, obejmują już 55-65 proc. globalnej populacji, PKB i emisji. Widać bardzo duże przyspieszenie i dużą skalę tych deklaracji - wskazuje Rafał Benecki.

- Przedsiębiorstwa w procesie raportowania nie powinny się skupiać tylko na wyniku finansowym i krótkoterminowych korzyściach dla akcjonariuszy, ale budować długoterminową wartość dla wszystkich interesariuszy. Udowodniliśmy w naszej analizie, że kapitał, pracownicy i klienci przechodzą od tych pierwszych firm do podmiotów realizujących kwestie środowiskowe w swoich strategiach. Liderzy firm w zasadzie nie zadają sobie już pytania, czy zajmować się kwestiami zrównoważonego rozwoju, ale co robić, gdzie rozpocząć prace i w jak ambitny sposób ustalić sobie cele - wyjaśnia Jarosław Wajer, partner EY Polska odpowiedzialny za sektor energetyczny, ekspert zagadnień zrównoważonego rozwoju.

Światowe Forum Ekonomiczne wykazało, że firmy, które stworzyły zrównoważone łańcuchy dostaw, mogą odnotować wzrost przychodów o 20 proc. w porównaniu z firmami, które nie wdrożyły podobnych rozwiązań. Mogą też zmniejszyć koszty związane z funkcjonowaniem łańcucha dostaw o 16 proc.

ING Bank Śląski jako jeden z pierwszych banków na rynku w 2017 r. ogłosił koniec z finansowaniem aktywów węglowych. Obecnie takie pozycje stanowią ok. 1 proc. w portfelu kredytowym banku, a do 2025 r. mają zupełnie zniknąć.

- Wkrótce większość banków, również tych zarządzanych przez Skarb Państwa, poszło w tym samym kierunku. Czas pokazał, że mieliśmy rację. Wiele międzynarodowych firm, odbiorców polskiej produkcji i eksportu chce współpracować z takimi przedsiębiorstwami, które oparte są na czystej energii, spełniają cele ESG. Tak dobierają swoich kontrahentów - mówi Benecki.

- Analizowaliśmy polskie przedsiębiorstwa i ich system raportowania w obszarze zrównoważonego rozwoju i porównywaliśmy to do przedsiębiorstw dużych, notowanych na giełdach zagranicznych. Niestety w Polsce wciąż wypadamy dużo słabiej pod tym względem. Najczęściej jest to robione na potrzeby PR-owe i prezentowane dosyć powierzchownie, zarówno w obszarze kwestii, które są raportowane, jak i jakości raportowania - zauważa Jarosław Wajer.