środa, 13 październik 2021 15:06

Pomysł na siłownię zasilaną energią ludzkich mięśni

Napisał
Pomysł na siłownię zasilaną energią ludzkich mięśni fot. PAP MediaRoom

Godzina treningu na bieżni czy rowerku linii ECO-POWR generuje średnio nawet do 150 wat energii elektrycznej, która może zasilić np. małą lodówkę lub laptopa.

Kilka urządzeń, na których użytkownicy intensywnie trenują 5 godzin dziennie, zaspokoi sporą część zapotrzebowania klubu na energię, a wyciskający „siódme poty” klubowicze otrzymają nagrody za wytworzone kilowatogodziny - poinformował portal PAP MediaRoom.

My Way Fitness Squash & Social w Szczecinie to 16. miejsce w Polsce i pierwsze na Pomorzu z urządzeniami kardio linii ECO-POWR firmy Sport Arts. Ekologiczny fitness club w zielonej scenerii dzielnicy Warszewo powstał z myślą o użytkownikach, którzy nie tylko dbają o kondycję fizyczną, ale także chcą przyczynić się do ochrony środowiska.

- Mamy w klubie 10 urządzeń kardio tego typu, które umożliwiają odzyskiwanie energii kinetycznej ćwiczącego i transferowanie jej w nasz obwód elektryczny. Te maszyny: bieżnie, eliptyki, dwa rodzaje rowerków, zasilają oświetlenie, sauny i inne urządzenia - powiedziała Agnieszka Beyger, właścicielka klubu podczas uroczystego otwarcia My Way Fitness Squash&Social w Szczecinie.

Godzina treningu na dowolnej maszynie kardio linii ECO-POWR generuje, w zależności od intensywności treningu, nawet do 400 watów energii elektrycznej. Przy 16 urządzeniach można odzyskać ok. 22 kWh dziennie. Taka moc wystarczy do zasilenia dwóch klimatyzatorów (1400 watów), dwóch telewizorów 50-calowych (400 watów), dwóch komputerów z drukarką i skanerem (130 watów) i 40 żarówek (400 watów) przez cały dzień. Roczne oszczędności dla klubu, związane z obniżeniem zużycia energii elektrycznej, wynoszą około 9 tys. zł i wiążą się ze zmniejszeniem emisji CO2 o prawie 7 t.

- W Polsce działa ok. 2 tys. klubów fitness, które posiadają ponad 40 tys. urządzeń kardio. Gdyby te kluby korzystały z urządzeń ECO-POWR, wytworzyłyby 50MWh energii elektrycznej - tyle co średniej wielkości elektrownia, a do tego zredukowały emisję CO2 o 50 t - powiedział Arkadiusz Paszun - prezes IMG SA, dystrybutora sprzętu SportsArt i linii ECO-POWR.

W urządzeniach ECO-POWR firmy SportArts energia kinetyczna z pracy ludzkich mięśni zamieniana jest w energię elektryczną i wprowadzana do wewnętrznej instalacji elektrycznej 230V za pomocą mikroinwerterów. System nie wymaga akumulatorów, gdyż energia nie jest magazynowana, ale bezpośrednio wykorzystywana przez aktualnie pracujące urządzenia i sprzęty. Maszyny, które posiadają pasy kevlarowe, umożliwiające bezpieczną, płynną i cichą pracę, są w stanie wyprodukować i wprowadzić do instalacji elektrycznej 230V do 75 proc. wytworzonej na nich energii. Pozostałe 25 proc. jest potrzebne do zasilenia samego urządzenia.

Urządzenia współpracują z aplikacją mobilną WATA (Wat Accumulation Target Application). Jest to całkiem nowe podejście do biznesu odpowiedzialnego społecznie w branży fitness. Kluby w ten sposób nie tylko troszczą się o środowisko naturalne, ale mogą oddawać użytkownikom równowartość wygenerowanych przez nich watogodzin.

Klubowicz posiadający aplikację WATA w telefonie może sam zbierać wypracowane przez siebie Wh i wymieniać w klubie na nagrody, co z reguły zachęca do jeszcze większej aktywności.

- Maszyny mają aplikację WATA, którą należy zeskanować. Użytkowanie jest bardzo proste - logujemy się do konta i za każdym razem sczytujemy QR maszyny, którą aktualnie używamy - wyjaśniła Maja Piasecka, menedżer w My Way Fitness Squash & Social.

Zdaniem IMG SA, ważnym aspektem korzyści dla klubu jest zdecydowany wzrost jego atrakcyjności wśród osób, które określają siebie jako proekologiczne.

- Świadomość ekologiczna społeczeństwa z roku na rok rośnie. Według niektórych statystyk przewyższa nawet 15 proc. Co szósty Polak segreguje śmieci, oszczędza energię, wodę lub kupuje samochód elektryczny oraz wybiera te produkty lub usługi, które nie niszczą środowiska. Dlatego jeżeli trzy podobne kluby fitness znajdują się w tej samej okolicy - to dla 15 na 100 klientów przy wyborze klubu będzie miało znaczenie, czy któryś z nich jest prawdziwym klubem EKO - uważa Arkadiusz Paszun.