środa, 08 grudzień 2021 12:28

2 razy więcej Polaków niż przed koronawirusem chce na saksy

Napisał
2 razy więcej Polaków niż przed koronawirusem chce na saksy fot. free-images.com/Pixabay

Aż 16,1 proc. pracujących Polaków rozważa emigrację zarobkową w ciągu najbliższego roku, dwa razy więcej niż przed pandemią.

79 proc. myślących o wyjeździe chce to zrobić, by lepiej zarabiać. Pobyt za zagranicą planują obecnie na dłużej, a nie tylko, by dorobić.

Jednocześnie rośnie odsetek, choć nadal to niecałe 10 proc., chętnych do migracji w celach zarobkowych w kraju - to najważniejsze wyniki najnowszej, X edycji badania przeprowadzonego we wrześniu br. przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Gi Group.

Odsetek rozważających emigrację zarobkową utrzymuje się na wysokim poziomie. Jak wynika z badania, wynosi on obecnie 16 proc. aktywnych zawodowo. Odsetek osób, które nie biorą pod uwagę wyjazdu z Polski wynosi obecnie 81,3 proc., niezdecydowani stanowią zaledwie 2,7 proc.

Czy i jak trwająca pandemia wpływa na obawy przed wyjazdem? Co się zmienia? Z raportu wynika, że nie zniechęca ona Polaków, wręcz przeciwnie. W 2019 r. rozważało ją blisko 19 proc. aktywnych zawodowo, a w grudniu 2020 r. blisko 18 proc. („Barometr Rynku Pracy”, Gi Group). To wręcz dwa razy więcej niż we wrześniu 2018 r. (8,6 proc.) czy w lipcu 2020 r. (9,9 proc.)

- Dane nie wskazują na wielki exodus w poszukiwaniu lepszego wynagrodzenia za granicą, powinny jednak dać do myślenia i być impulsem do aktywnego działania na rzecz poprawy warunków pracy w Polsce. Zapewne łatwiej będzie tworzyć i rozwijać programy nakierowane na taki cel niż mające przyciągnąć z powrotem migrantów zarobkowych, w szczególności tych, którzy na emigracji odnieśli sukces - uważa ekspert raportu Marcin Budzewski, wiceprezes Instytutu Analiz Rynku Pracy.

Obecnie Polacy wyjechaliby za granicę w towarzystwie pozostałych członków rodziny częściej niż w 2018 r. Zdecydowałoby się na to 38,6 proc. rozważających wyjazd. Niezmiennie najważniejszą motywacją do emigracji zarobkowej są atrakcyjniejsze wynagrodzenia niż w Polsce (79 proc. wskazań) oraz wyższy standard życia (47 proc.). Te dwa czynniki zyskały na znaczeniu w porównaniu z badaniem z 2018 roku. Wciąż istotne są lepsze warunki socjalne (31 proc.), możliwość podróżowania (25 proc.), lepsze perspektywy rozwoju zawodowego (22 proc.) oraz korzystniejszy system podatkowy (20 proc.).

– „Nowa normalność”, w której żyjemy i pracujemy, dotyczy też planów zarabiania poza krajem. Polacy szukają stabilnego, satysfakcjonującego zatrudnienia. Chcą wyjeżdżać, bo wiedzą, że zapewnią sobie atrakcyjniejsze zarobki i wyższy standard życia, nawet mimo wyższych kosztów utrzymania. Nie bez znaczenia jest z pewnością sytuacja w naszym kraju, przede wszystkim postępująca inflacja i regulacje związane z wprowadzeniem Nowego Ładu - komentuje Iwona Szmitkowska, prezes Gi Group Poland SA.

 Duża zmiana jest zauważalna w deklarowanej długości pobytu za granicą. Wśród rozważających emigrację zarobkową straciły na znaczeniu krótkie, trzymiesięczne wyjazdy (spadek aż o połowę z 37 proc. w 2018 roku do 18 proc. obecnie) na rzecz dłuższych, minimum półrocznych. Więcej osób zdecydowałoby się na pobyt za granicą przez rok lub kilka lat (wzrost z 32 proc. w 2018 r. do prawie 38 proc.).

-– Polacy deklarują wyjazdy dłuższe, kilkuletnie w miejsce preferowanych wcześniej krótkotrwałych, co niestety oznacza poważne zagrożenie trwałej utraty kapitału ludzkiego w kraju, w tym części lepiej wykształconych i dobrze zarabiających specjalistów. Pandemia odciska negatywne piętno na polskim rynku pracy, z drugiej strony galopująca inflacja jeszcze bardziej obniża realną wartość wynagrodzeń, co zwłaszcza u młodych ludzi zwiększa motywację do poszukiwania realnych perspektyw na wyższe zarobki i lepszy standard życia - wyjaśnia prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

Od wielu lat to Niemcy są najczęściej wybieranym kierunkiem emigracji zarobkowej Polaków. Ten kraj jest brany pod uwagę przez co trzecią osobę rozważającą wyjazd. W dalszej kolejności rozpatrywana jest Holandia (15,8 proc.) oraz Wielka Brytania (9,4 proc.), dokąd chce wyjechać więcej osób niż w 2018 roku, jednak mniej niż wcześniej. Zauważalny jest spadek zainteresowania emigracją do krajów skandynawskich takich jak Norwegia i Szwecja.

Obecnie 71 proc. rozważających emigrację zarobkową pracuje - 44 proc. ma stałe zatrudnienie, a 27 proc. pracuje na niepełny etat, umowę o dzieło, zlecenie lub w formie samozatrudnienia. W porównaniu z 2018 rokiem odsetek aktywnych zawodowo biorących pod uwagę wyjazd zmniejszył się o 11 pkt. proc. Znacznie zwiększyła się natomiast liczba zainteresowanych nim bezrobotnych - z 6 proc. w 2018 roku aż do 21 proc.

Najbardziej skłonni do emigracji za pracą są pracownicy branży usługowej (38,4 proc.), mniej chętnie zatrudnieni w handlu (9,7 proc.), produkcji (14,1 proc.) oraz w sektorze publicznym (18,4 proc.). Blisko jedna trzecia rozważających zatrudnienie za granicą to pracownicy z krótkim stażem pracy, w większości krótszym niż rok.

Jak podał w październiku br. GUS, pod koniec 2020 roku poza Polską przebywało czasowo około 2 239 tys. stałych mieszkańców naszego kraju. Ich liczba zmniejszyła się rok do roku.  W 2020 roku liczba Polaków przebywających czasowo w innych krajach zmniejszyła się w stosunku do 2019 roku o 176 tys. (7,3 proc.). W Europie mieszkało 1 973 tys. Polaków (o 161 tys. mniej niż w rok wcześniej), większość - 1 339 tys. - w krajach UE, najwięcej w Niemczech (706 tys.), Holandii (135 tys.) oraz w Irlandii (114 tys.).