piątek, 10 grudzień 2021 12:45

Wspólnie dla ochrony wód Bałtyku

Napisał
Wspólnie dla ochrony wód Bałtyku fot. Enea

Od dziesięcioleci na dnie Morza Bałtyckiego zalegają setki tysięcy ton amunicji klasycznej, broni chemicznej i wraki statków wypełnione paliwem.

To pozostałości po II wojnie światowej, które stanowią ogromne niebezpieczeństwo nie tylko dla flory i fauny akwenu czy mieszkańców krajów basenu Morza Bałtyckiego.

Firma Enea wraz z UN Global Compact Network Poland uruchamiają kampanię edukacyjną #BałtykDlaPokoleń, by wspólnie informować o zagrożeniu i angażować społeczność międzynarodową do podjęcia działań. 

Od zakończenia II wojny światowej w Morzu Bałtyckim zatopiono co najmniej 50 000 ton broni chemicznej i 350 000 ton amunicji klasycznej. Na dnie akwenu spoczywają również wraki statków transportujących m.in. paliwo. 415 obiektów tego rodzaju znajduje się na polskich wodach, niemal jedna czwarta w obrębie Zatoki Gdańskiej.

27 kwietnia 2021 r. Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą Unię Europejską do oczyszczenia Morza Bałtyckiego z broni chemicznej z okresu II wojny światowej. Dokument został uchwalony ogromną większością głosów, a jego pomysłodawcami byli polscy europosłowie (PiS) - Anna Fotyga i Kosma Złotowski. Jednym z celów projektu #BałtykDlaPokoleń jest dążenie do realizacji tej rezolucji.

- Chcemy informować i edukować Polaków oraz Europejczyków w kwestii bezpieczeństwa Morza Bałtyckiego. Brak działań może nieść ze sobą realne zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi, ale też konsekwencje ekonomiczne dla całych rejonów nadmorskich, turystyki i rybołówstwa oraz tysięcy osób związanych z tymi gałęziami gospodarki. Chcemy uwrażliwiać opinię publiczną, Polaków i Europejczyków w każdym wieku. Bałtyk to również przyszłość sektora energetycznego.

Już teraz powstają na nim farmy wiatrowe, wykorzystujące naturalne ruchy powietrza do pozyskiwania zielonej energii. Wciąż planowane są kolejne inwestycje, w które włącza się również Grupa Enea. Chcemy dostarczać prąd pochodzący z odnawialnych źródeł energii. Bezpieczne Morze Bałtyckie musi stać się priorytetem dla Europy i to jest nasz apel, który kierujemy do wszystkich, którym los kolejnych pokoleń nie jest obojętny - podkreśla Paweł Szczeszek, prezes Enei.

Czas działa na niekorzyść Bałtyku. W słonawym środowisku morskim stalowe konstrukcje wraków ulegają degradacji, mogą się łamać, uwalniając paliwo. Naukowcy szacują, że pojemniki z bronią chemiczną są skorodowane w 70-80%. Ryzyko związane z ich rozszczelnieniem jest coraz większe.

- Problem broni chemicznej na dnie Bałtyku staje się z roku na rok coraz bardziej naglącą kwestią. Korodujące na dnie morza materiały zrzucone po II wojnie światowej mogą w każdej chwili uwolnić do środowiska morskiego ogromną ilość toksycznych substancji, co spowoduje znaczące, a wciąż trudne do oszacowania szkody dla środowiska. W szczególności należy pilnie zająć się nie mniej niż 40 tysiącami ton broni chemicznej, w tym sarinu i iperytu.

Przyjęta w kwietniu br. przez Parlament Europejski rezolucja wzywającą Unię Europejską do oczyszczenia Morza Bałtyckiego z wraków statków, broni chemicznej oraz amunicji z okresu II wojny światowej wskazuje na wagę tego problemu. Musimy zintensyfikować działania w tym zakresie w ramach międzynarodowej współpracy wszystkich państw regionu Morza Bałtyckiego. Kompleksowa współpraca, angażująca społeczeństwo, rządy, samorządy, organizacje biznesowe i pozabiznesowe, może pomóc w wypracowaniu konkretnych rozwiązań.

Poprzez projekt społeczny „Bałtyk dla pokoleń” UN Global Compact Network Poland wraz z Enea chce nie tylko edukować na temat realnego zagrożenia naszego ekosystemu, ale także w niedługiej perspektywie realnie wpłynąć na działania podejmowane w tej kwestii na arenie krajowej i międzynarodowej - mówi Kamil Wyszkowski, Przedstawiciel Krajowy i Dyrektor Wykonawczy UN Global Compact Network Poland.

Morze Bałtyckie odgrywało i będzie odgrywać istotną rolę w życiu społecznym i gospodarczym wielu krajów. By ocalić je dla przyszłych pokoleń, należy podjąć działania jak najszybciej. Oczyszczanie dna będzie procesem długim i kosztownym, wymagającym zaangażowania sił międzynarodowych. Tylko w ten sposób można zapobiec degradacji tego cennego zasobu.