niedziela, 21 wrzesień 2014 10:42

Pokolenie C na rynku pracy

Napisane przez
Pokolenie C na rynku pracy fot. www.sxc.hu

Wchodzące właśnie na rynek pracy pokolenie C nie chce już podporządkowywać się hierarchii. Dąży do tego, by życie było intensywne i by samodzielnie sprawować nad nim kontrolę.

Liczy się rozwój i elastyczne godziny pracy – napisał portal hrnews.pl. O tym, czy jest to możliwe oraz jak to osiągnąć mówi John Holowaty, presidential marketing director w Juice PLUS+ i były trener personalny.

- Czy można powiedzieć, że mamy obecnie na rynku pracy do czynienia z nową generacją i czym się ona charakteryzuje?

- John Holowaty, presidential marketing director w Juice PLUS+:Wyraźnie widać zmiany, jakie zachodzą w mentalności pracowników. Nową generację można nazwać pokoleniem Z lub C, albo uznać za część pokolenia Y, ale to nie kwestie definicyjne są moim zdaniem najważniejsze. Najistotniejsze jest to, że mamy obecnie do czynienia z pokoleniem wychowanym w rzeczywistości cyfrowej, które ma odmienne postawy i wartości, manifestujące się w  stylu życia. To ludzie, którzy znają swoją wartość, chcą wyrazić siebie, być samodzielni. Są aktywni, żyją intensywnie i według własnych zasad. Szukają pracy, która im to ułatwi. 

– W Polsce bywa tak, że pracodawcy obawiają się nadejścia nowej, niezrozumiałej dla nich generacji młodych ludzi. Czy tzw. pokolenie C może się odnaleźć na rynku?

– Zdecydowanie tak. Obecnie młodzi ludzie jeszcze w czasie nauki myślą o perspektywach zawodowych. Warto pamiętać, że nierzadko szukają czegoś więcej niż zwykłego etatu, chcą elastyczności i samodzielności. Moje doświadczenie w budowaniu zespołu w Anglii pokazuje, że ten potencjał można twórczo wykorzystać. W ten sposób udało mi się stworzyć team złożony z młodych i kreatywnych ludzi. Obecnie dążę do tego, by te doświadczenia przenieść na polski rynek, bo widzę tu ogromny potencjał. 

– Czy da się pogodzić oczekiwania pokolenia C z realiami rynku pracy?

– Generacja ta poszukuje samodzielności i elastyczności, ale jednocześnie oczekuje wysokich zarobków. Aby to osiągnąć, potrzebny jest dobry pomysł i chęć do działania. Coraz częściej młodzi ludzie wolą wziąć sprawy we własne ręce. Tak było także w moim przypadku. Początkowo miałem standardowe zajęcie, wstawałem codziennie i wykonywałem swoje obowiązki. Jednak pewnego dnia stwierdziłem, że praca marzeń po prostu nie istnieje i… sam ją stworzyłem. W konsekwencji wykreowałem własną markę w oparciu o pasję.

– Co najskuteczniej przekonuje młode pokolenie do pracodawcy?

– Połączenie pracy z zainteresowaniami, bo jeśli zaczynasz robić coś dla siebie, to zawsze przynosi korzyści. Potrzebna jest jednak odwaga, by pokazać swoje zalety, a nawet zamienić pasję w źródło dochodów. Na mnie zadziałał pierwszy sukces i to było największą motywacją. Sądzę też, że jest jeszcze jedna ważna rzecz, która może przekonać. Jest to po prostu wsparcie. Czasami wystarczy zwykłe „jesteś naprawdę dobry w tym, co robisz”, żeby obudzić pokłady nowej energii. Niestety to ciągle jeszcze za rzadko spotykany sposób motywacji pracowników.

– Jak zmieniły się oczekiwania młodych ludzi na rynku pracy w ostatnich latach?

– Nieważne, czy to Polska, czy Anglia, młodzi ludzie mają ten sam problem: chcą dużo i nie zawsze wiedzą, jak to osiągnąć. Biurko i etat nie są już jedynym celem. Pokolenie C wierzy, że satysfakcję z pracy, marzenia o rozwoju i dobrych zarobkach można wcielić w życie. Nierzadko są to jednostki, które roznosi energia, mają pasję i chcą na niej oprzeć swoje życie zawodowe. Jeśli dotychczasowe strategie szukania pracy nie przynoszą im satysfakcjonujących efektów, śmiało sięgają po mniej standardowe rozwiązania.

– Czy do pokolenia C można dotrzeć już tylko za pomocą nowych mediów?

– Wysyłanie CV i listów motywacyjnych to nadal czynność, którą codziennie wykonują miliony. Nieprzypadkowo jednak portale z ogłoszeniami o pracę rejestrują coraz mniejszy odsetek odwiedzających. Dokumenty aplikacyjne korespondują na pewno z „normalną” pracą, z etatem w konkretnych branżach, korporacjach. Młodzi ludzie coraz częściej rezygnują jednak z takiej atmosfery pracy. Myślą o sobie w sposób niestandardowy i szukają rozwiązań dopasowanych do ich potrzeb. Chcą kontaktu z firmami, których zakres działań wiąże się np. z ich pasją czy zainteresowaniami. Nierzadko sięgają po kreatywne CV albo własne portfolio, by pokazać swoje umiejętności i zademonstrować zalety, a tym samym skierować całą uwagę na siebie. Wpływa to oczywiście także na podejście pracodawców, którzy, aby skutecznie komunikować się z tym pokoleniem, sięgają np. właśnie po nowe kanały komunikacji.