czwartek, 14 kwiecień 2022 12:12

Nowe stawki dla kierowców w przewozach międzynarodowych podrożą koszty zatrudnienia o kilkanaście proc.

Napisał
Nowe stawki dla kierowców w przewozach międzynarodowych podrożą koszty zatrudnienia o kilkanaście proc. fot. free-images/Pixabay

W lutym 2022 r. weszły w życie kolejne regulacje w ramach Pakietu Mobilności dla branży transportowej. Wprowadzono nowe zasady naliczania wynagrodzeń kierowców realizujących przewozy na trasach międzynarodowych i zmiany w systemie podatkowym.

Nowe przepisy mogą być dla przewoźników niemałym wyzwaniem, z którym jednak będą musieli sobie poradzić.

W celu ułatwienia firmom transportowym zrozumienia wprowadzonych w życie regulacji, spółka PKO Leasing wraz z Kancelarią Transportową ITD-PIP, podjęła się próby wyjaśnienia wszelkich niuansów związanych ze specjalnymi zasadami delegowania kierowców w transporcie międzynarodowym w najnowszym wydaniu ABC Transportowca „Pakiet Mobilności – nowe zasady delegowania kierowców do państw Unii Europejskiej (UE) i naliczania ich wynagrodzeń”.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami kierowca wykonujący międzynarodowy transport drogowy jest  traktowany jak pracownik delegowany, któremu pracodawca będzie musiał wypłacić co najmniej płacę minimalną państwa przyjmującego. Wynagrodzenie kierowcy dostosowano do stawek obowiązujących w kraju wykonywania usługi o ile nie są to przewozy dwustronne i przewozy tranzytowe. Te, w rozumieniu obowiązującego prawa, zwalniają z zasad delegowania kierowców wykonujących przewozy międzynarodowe.

- Mamy świadomość, że zmiany w branży związane z reformą przepisów, dotyczących unijnego sektora transportu drogowego, których kolejne regulacje zaczęły obowiązywać 2 lutego, są niemałym wyzwaniem dla przewoźników. Pierwsze pytania mogą pojawić się już przy interpretacji przepisów, dotyczących zasad delegowania kierowców na terytorium Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że przygotowana przez nas publikacja pomoże rozwiać wątpliwości przedsiębiorców transportowych. Konkretne przykłady sytuacji, w których Pakiet Mobilności znajdzie zastosowanie, kierowca będzie podlegał obowiązkowi zgłoszenia delegowania do systemu IMI i nastąpi konieczność wypłaty wynagrodzenia według przepisów państwa przyjmującego, mogą okazać cenną wskazówką w interpretacji obowiązujących regulacji - komentuje Piotr Gąska, dyr. Rynku Transportu Ciężkiego w PKO Leasing.

Kierowca podlega zasadom delegowania w danym państwie członkowskim UE i ma prawo do wynagrodzenia porównywanego do tego, jakie otrzymują kierowcy zatrudnieni w tym kraju wówczas, gdy w transporcie międzynarodowym wykonuje przejazdy kabotażowe oraz cross-trade (przewozy wewnątrz unijne).

Przykładowo, polski kierowca ładuje towar w Warszawie i rozładowuje w Madrycie (międzynarodowy przewóz dwustronny wyłączony spod Pakietu Mobilności). Następnie ładuje towar w Madrycie i rozładowuje w Berlinie (przewóz cross-trade niezwiązany z przewozem dwustronnym), a następnie wraca na pusto do Polski. Kierowca zrealizował międzynarodowy przewóz dwustronny, w trakcie którego nie wykonał żadnej operacji typu cross-trade. Natomiast po zrealizowaniu międzynarodowego przewozu dwustronnego wychodzącego, kierowca wykonał przewóz typu cross-trade (Madryt-Berlin), niezwiązany z przewozem dwustronnym. Kierowca będzie pracownikiem delegowanym od momentu zakończenia międzynarodowego przejazdu dwustronnego wychodzącego (Warszawa-Madryt). Przejazd przez terytorium Francji będzie tranzytem i nie będzie podlegał pod delegowanie. Delegowanie zakończy się z chwilą rozładunku w Berlinie (nie z chwilą opuszczenia Niemiec). Przejazd bez ładunku z Berlina do Polski traktowany będzie jako podróż powrotna do kraju siedziby, wyłączona spod delegowania. W tym wypadku zajdzie konieczność zgłoszenia delegowania w systemie IMI (delegowanie do Hiszpanii i Niemiec).

- Nowe stawki wynagrodzeń dla kierowców realizujących przewozy międzynarodowe oznaczają, że rzeczywiste koszty zatrudnienia kierowcy wzrosną o kilkanaście procent. Wiele firm może ugiąć się pod ciężarem takich zobowiązań i nie przetrwać na rynku. Sytuację może uratować wynegocjowanie wyższych stawek za transport, ale nie wszystkie firmy będą w stanie to zrobić - prognozuje Piotr Gąska. - Rodzinne firmy powinny poradzić sobie ze zmianami narzuconymi przez Pakiet Mobilności, duzi rynkowi gracze już wynegocjowali nowe warunki oferty. W najtrudniejszej sytuacji są średni przedsiębiorcy, ale mamy nadzieję, że uda im się dostosować do zmian - dodaje.

W przypadku kierowców wykonujących krajowe przewozy drogowe, nic się nie zmienia. Nadal będzie można naliczać i wypłacać diety oraz ryczałty.

Pakiet Mobilności niewątpliwie oferuje szereg korzyści dla kierowców, zapewniając lepsze warunki pracy, ale jego założenia są niemałym wyzwaniem dla przewoźników, którzy chcą utrzymać swój biznes.