środa, 04 maj 2022 13:19

Ranking Wprost - najlepsi pracodawcy zatrudniają obywateli Ukrainy

Napisał
Ranking Wprost - najlepsi pracodawcy zatrudniają obywateli Ukrainy fot. free-images/Pixabay

Wprost opublikował po raz trzeci ranking 50. najlepszych polskich pracodawców - firm, w których Polakom pracuje się najlepiej oraz tych, które zatrudniły najwięcej Ukraińców.

Jak podkreślają autorzy zestawienia, w związku z napływem ogromnej rzeszy uchodźców z Ukrainy do Polski, do ankiety, na podstawie której dokonano klasyfikację pracodawców, dodano dwa specjalne pytania o to, ile środków polskie firmy przeznaczyły na pomoc Ukrainie oraz ilu Ukraińców zdecydowali się zatrudnić tuż po wybuchu wojny. 

Przez kilka tygodni marca i kwietnia Wprost zadał pytania 500. największym firmom działającym u nas w kraju.

Pierwsze dwadzieścia miejsc w rankingu na najlepszych polskich pracodawców zajęły firmy: (1) Smithfield Polska, (2) Biedronka, (3) Totalizator Sportowy, (4) Aldi, (5) LPP, (6)      Ergo Hestia, (7) T-Mobile Polska, (8) ArcelorMittal, (9) Grupa PZU, (10) Intercars, (11) Columbus Energy, (12) Adamed, (13) PKP SA, (14) ML System, (15) BGK, (16) PGE, (17) PORR, (18) Warta, (19) Press Glass, (20) Grupa Śnieżka.

Jednocześnie okazało się, że w marcu najwięcej Ukraińców przyjęła do pracy Biedronka, która w tegorocznym rankingu 50. najlepszych pracodawców zajęła drugie miejsce. W sumie 106. pracowników z ukraińskim paszportem. Niewiele mniej, bo 96. przyjął do siebie Smithfield Polska, gigantyczny producent mięs i wędlin oraz, co najważniejsze, najlepszy pracodawca w Polsce według „Wprost”. 48 osób przyjął koncern budowlany PORR. Ponadto firma pomogła ściągnąć do polski rodziny swoich 25. ukraińskich pracowników. Każda z nich otrzymała od pracodawcy 3 tys. zł zapomogi oraz wsparcie rzeczowe według zgłoszonych potrzeb. Wśród innych firm, które zatrudniły pracowników z Ukrainy, znalazły się: Lidl (40), Columbus Energy (11), Warta (11), ML System (10), Comarch (7).

Liczby mogą zaskakiwać, bo czasem niewielkie przedsiębiorstwa przyjęły ich o wiele więcej niż gigantyczne korporacje zatrudniające tysiące ludzi - podkreśla „Wprost”.