wtorek, 28 czerwiec 2022 15:15

Dzięki Polsce mniejsze niedobory specjalistów w branży IT w całej Europie

Napisał
Dharmendra Sethi Dharmendra Sethi fot. Newseria Biznes

- Wszyscy mierzymy się z różnymi nieprzewidywalnymi okolicznościami wynikającymi z pandemii czy problemów w łańcuchu dostaw, dlatego potrzeba transformacji cyfrowej narastała już od prawie dwóch lat.

Od tego czasu borykaliśmy się z niedoborami wyspecjalizowanych pracowników - podkreśla w wywiadzie dla Newseria Biznes Dharmendra Sethi, senior vice president, head of global TAG w GlobalLogic.

Jeszcze kilka miesięcy temu niedobór specjalistów z branży IT w Polsce był szacowany na około 50 tys. osób, a w całej Europie na około 300 tys. Dzisiaj liczby te są wielokrotnie wyższe, co oznacza nowe wyzwania dla firm technologicznych działających w regionie. Wiele z nich z powodzeniem rozwija jednak działalność i to pomimo aktualnie bardzo trudnej sytuacji na świecie. Przykładem jest GlobalLogic, lider w branży usług inżynierii cyfrowej, który w odpowiedzi na europejskie braki zamierza pogłębiać współpracę z uczelniami i kształcić wysoce wykwalifikowanych specjalistów stricte na własne potrzeby.

Szacunki sprzed pandemii sugerowały, że w ciągu mniej więcej sześciu lat niedobór specjalistów na europejskim rynku IT sięgnie około miliona osób. Pandemia spowodowała gwałtowny wzrost popularności usług cyfrowych i przeniesienie wielu dziedzin życia do świata online, co tylko pogłębiło niedobór pracowników z odpowiednimi umiejętnościami. Branża IT zauważyła, że tę lukę na rynku pracy może przynajmniej częściowo wypełnić napływ specjalistów z Europy Wschodniej - Ukrainy, Rosji i Białorusi. Z badania przeprowadzonego przez JustJoin.it wynika, że do niedawna aż 75 proc. polskich firm z branży IT skłonnych było zatrudniać pracowników pochodzących z Europy Wschodniej. Sytuację skomplikowała jednak rosyjska napaść na Ukrainę i wybuch wojny w tym kraju.

- Ze względu na obecne wydarzenia w Ukrainie mierzymy się z niedoborem rzędu 300-400 tys. pracowników, ponieważ wiele osób z Rosji i Białorusi nie mogło kontynuować pracy. Mamy również licznych specjalistów w Ukrainie, którzy chcą pracować, ale nie mogą. Na tym już ograniczonym rynku tracimy więc w sumie dodatkowe 400-500 tys. osób, które musimy zastąpić - mówi Dharmendra Sethi. - Obecna sytuacja sprawia, że mierzymy się z większymi wyzwaniami, ale jesteśmy bardzo solidnie przygotowani do tego, by sobie z nimi poradzić.

GlobalLogic zatrudnia około 25 tys. pracowników w 14 krajach na całym świecie. Każdego roku firma zwiększa swój personel o około 3-4 tys. pracowników i spodziewa się utrzymania tego poziomu pomimo obecnych wyzwań.

- Ten wzrost rozkłada się na poszczególne działy, a zaletą bycia globalną i zróżnicowaną firmą jest to, że możemy przekierowywać nasze zapotrzebowanie z jednego miejsca do innego - mówi Sethi. - W tej sytuacji musimy wykorzystać fakt, że nasza firma ma tak dobrze ugruntowaną pozycję w różnych regionach. Nasze oddziały znajdują się w wielu lokalizacjach, co daje nam przewagę - możemy bowiem działać szybciej niż nasi konkurenci. Inwestycje, które poczyniliśmy w Polsce, na Słowacji, w Chorwacji i w Niemczech, zapewniły nam dobrą pozycję, dającą podstawy do rozwoju. Mamy plan dalszego inwestowania w ekspansję w tym regionie.

- Mam nadzieję, że w najbliższych latach będziemy mogli zatrudniać w Polsce nawet kilka tysięcy osób - dodaje Dharmendra Sethi. - Rozmawiamy z wieloma państwami w regionie o naszych silnych związkach z Polską oraz na temat tego, jak chcemy wzmocnić i poszerzyć nasze zaangażowanie w tym kraju.

Jak zaznacza, GlobalLogic zamierza rozwiązać problem niedoboru wykwalifikowanych pracowników m.in. poprzez pogłębianie współpracy z uczelniami wyższymi oraz szkolenie kadry w sposób ściśle dopasowany do własnych potrzeb firmy.

- Zapotrzebowanie na wysokiej jakości kadrę jest bardzo duże - Sethi. - Chcemy odpowiedzieć na ten problem, rozwijając nasz zespół pozyskiwania talentów i zwiększając obecność firmy na rynku; zarazem pragniemy też silnie inwestować we współpracę z uczelniami wyższymi, z ludźmi, którzy mają ambicję, aby się uczyć. Zależy nam na tym, aby osoby, które obecnie prezentują podstawowe umiejętności, w krótkim czasie stały się zdolne do pracy w obszarze inżynierii IT. Dlatego, szkoląc pracowników wewnętrznie - zamiast polegać wyłącznie na zasobach rynkowych - zamierzamy wpływać na zmianę stopnia pokrycia rynku. W przeciwnym razie nie będzie możliwy żaden rozwój - a aspiracje i oczekiwania naszych klientów są bardzo wysokie.