Dźwięki wolności – to przesłanie jest naprawdę bardzo ważne. Bez wolności nie ma dobrej Polski. Wolność trzeba pielęgnować, trzeba jej pilnować.
Powyższymi słowami prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski rozpoczął ubiegłoroczne Wianki nad Wisłą, podkreślając wartości, które mają przyświecać Warszawie, jej mieszkańcom i wyznaczać tożsamość Miasta Stołecznego. Miasta, którego mieszkańcy od wieków walczyli o wolność rozumianą zarówno jako suwerenność narodowa, jak i wolność obywatelska. Wolność trzeba pielęgnować, trzeba jej pilnować na każdym, nawet najbardziej podstawowym poziomie. Warszawa powinna na tym tle być wzorem i symbolem nie tylko w skali kraju, ale i świata.
Spośród 18. dzielnic Warszawy aż 14 zagłosowało przeciwko wprowadzeniu ograniczeń
Wychodząc od powyższych wartości, wykorzystując krytyczną analizę faktów, warszawskie środowiska wolnościowe przedstawiają stanowisko po zakończonych konsultacjach dzielnicowych ws. nocnej prohibicji.
Spośród 18. dzielnic Warszawy aż 14 zagłosowało przeciwko wprowadzeniu ograniczeń, a tylko cztery poparły zakaz nocnej sprzedaży alkoholu. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie Rada Warszawy, która ma rozpatrzyć projekty w połowie września.
Warszawa jest jedną z najbezpieczniejszych stolic świata
Warsaw Enterprise Institute (WEI) i Forum Obywatelskiego Rozwoju od lat konsekwentnie postulują, aby polityka publiczna opierała się na rzetelnej analizie danych i przewidywaniu realnych skutków regulacji.
Warszawa jest jedną z najbezpieczniejszych stolic świata, liczba interwencji w zakresie bezpieczeństwa w mieście maleje. Nie zaistniały żadne podstawy w danych czy zaobserwowanych zjawiskach dla wprowadzania najbardziej drastycznego narzędzia prawnego, jakie radni jako przedstawiciele obywateli dostają do dyspozycji – wprowadzenia zakazu i ograniczenia osobistych decyzji obywateli, którzy ich wybrali.
Zakazy w swobodnym obrocie gospodarczym prowadzą do upadku legalnie działających sklepów
W przypadku miejskich polityk alkoholowych konieczne jest lepsze wsparcie dla osób uzależnionych oraz skuteczniejsze egzekwowanie istniejącego prawa przez służby odpowiadające za utrzymanie porządku publicznego. Natomiast kolejne ograniczenia w dokonywaniu świadomego wyboru przez konsumentów i zakazy w swobodnym obrocie gospodarczym prowadzą do upadku legalnie działających sklepów i przesunięcia konsumpcji do szarej strefy.
Radni warszawskich dzielnic opiniowali dwa projekty uchwał – jeden przygotowany przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego, a drugi autorstwa Lewicy i stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. Oba zakładają zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych, ale różnią się szczegółami. Propozycja prezydenta przewiduje prohibicję w godzinach 23:00–6:00 z trzymiesięcznym okresem przejściowym, zanim przepisy zaczną obowiązywać. Z kolei projekt Lewicy i stowarzyszenia Miasto Jest Nasze zakłada wprowadzenie zakazu w godzinach 22:00–6:00 z dwutygodniowym okresem przejściowym od wejścia w życie uchwały. Obostrzenia nie dotyczyłyby restauracji, pubów ani barów.
Zakaz sprzedaży alkoholu po godzinie 22:00 czy 23:00 nie rozwiąże problemu nadużywania alkoholu
Oba projekty zostały poparte zaledwie przez dwie dzielnice: Bielany i Pragę Północ. Za projektem prezydenckim opowiedzieli się radni ze Śródmieścia i Ochoty. Pozostałe 14 dzielnic zagłosowało przeciwko nocnej prohibicji. Wśród samorządowców przeciwnych regulacji dominował pogląd, że działania prohibicyjne naruszają istotę wolności gospodarczej, wprowadzając istotne ograniczenia, bez wystarczającego uzasadnienia i bez analizy skutków dla mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców. Dodatkowo podkreślano, że zakaz sprzedaży alkoholu po godzinie 22:00 czy 23:00 nie rozwiąże problemu nadużywania alkoholu, a może przyczynić się do powstania problemu nielegalnego obrotu.
Pozorna poprawa, realne problemy
Spośród dużych miast nocny zakaz sprzedaży alkoholu na terenie całego miasta wprowadziły m.in. Kraków, Bydgoszcz i Gdańsk. Prohibicja tylko w śródmieściu obowiązuje m.in. w Poznaniu, Wrocławiu i Rzeszowie. Zwolennicy prohibicji często posługują się wybiórczymi danymi, które mają dowodzić jej skuteczności. Sztandarowym przykładem jest Kraków, gdzie po wprowadzeniu zakazu odnotowano spadek nocnych interwencji policji o blisko 50 proc. i straży miejskiej o ponad 30 proc.
Jednak głębsza analiza tych samych danych ujawnia zupełnie inny obraz. W Krakowie, w pierwszym okresie obowiązywania zakazu, liczba interwencji nocnych co prawda spadła, ale w ujęciu całodobowym była wyższa niż w analogicznym okresie przed prohibicją. Jak podaje Demagog: Nowe przepisy przyniosły skutki dotyczące nie tylko interwencji w nocy, ale też tych dokonywanych za dnia. Policja raportuje, że między lipcem a grudniem 2023 roku odnotowała spadek interwencji o 28,68 proc., a straż miejska wskazuje, że w ich przypadku liczba odnotowanych wykroczeń spadła o 4,54 proc.
Problem w Krakowie nie został rozwiązany, a jedynie mógł ulec przesunięciu – w inne godziny
Eksperci WEI i FOR wskazują, że roczne statystyki Straży Miejskiej w Krakowie za cały 2023 r. pokazały wzrost liczby interwencji związanych z porządkiem publicznym, a także wzrost liczby zgłoszeń dotyczących spożywania alkoholu w miejscach zabronionych o 21,2 proc. w porównaniu do 2022 roku. Podobnie, zgodnie z raportem w 2023 roku liczba ujawnionych wykroczeń związanych z alkoholem wzrosła o 10,66 proc. w porównaniu do roku wcześniej (z 22,3 tys. do 24,7 tys.). Sugeruje to, że problem nie został rozwiązany, a jedynie mógł ulec przesunięciu – do innych godzin, innych części miasta, lokali gastronomicznych lub do prywatnych domów i mieszkań.
Warto przyjrzeć się także statystykom z ubiegłego roku. Z raportu krakowskiej Straży Miejskiej za 2024 rok wyraźnie wynika, że w mieście wzrosła liczba zgłoszeń od mieszkańców dotyczących naruszeń porządku i spokoju publicznego oraz, co istotniejsze, spożywania alkoholu w miejscach zabronionych.
Decyzje o tak doniosłych skutkach muszą być podejmowane na podstawie rzetelnej analizy
Opieranie decyzji na podstawie żądań aktywistów i ustawionych konsultacji społecznych jest zaprzeczeniem zasad tworzenia prawa w oparciu o dowody i stanowi niebezpieczny precedens. Miasto nie może ulegać presji grup interesu, których propozycje uderzają w wolność, szkodzą konsumentom i przedsiębiorcom oraz prowadzą do rozwoju patologii w postaci szarej strefy. Decyzje o tak doniosłych skutkach muszą być podejmowane na podstawie rzetelnej analizy.
WEI i FOR stoją na stanowisku, że odpowiedzialnością państwa i samorządu jest tworzenie warunków do skutecznego egzekwowania prawa oraz zapewnienie efektywnego systemu wsparcia dla osób zmagających się z problemem alkoholowym. Zamiast ograniczać wolność obywateli i doprowadzać lokalnych przedsiębiorców do zamknięcia biznesu, władze Warszawy powinny skoncentrować swoje wysiłki na usprawnieniu pracy służb porządkowych, zwiększeniu skuteczności programów profilaktycznych oraz reformie instytucji odpowiedzialnych za pomoc osobom uzależnionym. Bez wolności nie ma dobrej Polski. Wolność trzeba pielęgnować, trzeba jej pilnować.
W imieniu warszawskich środowisk wolnościowych oraz mieszkańców Miasta:
- Piotr Palutkiewicz, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute
- Andrzej Strojny, analityk Warsaw Enterprise Institute
- Marcin Zieliński, prezes Forum Obywatelskiego Rozwoju