Przejdź do treści

Wskutek majowych przymrozków najbardziej poszkodowani są sadownicy

Czesław Siekierski; fot. Newseria

– Przymrozki dotknęły przede wszystkim produkcję sadowniczą, ale także rzepak czy inne rośliny.

W tej chwili jest dokonywana ocena przez specjalne komisje, które szacują wielkość strat, ale będzie to dłuższy proces. Stąd musimy się odnieść do pewnego momentu plonowania na pewien poziom, ale jesteśmy przekonani, że będziemy mogli wesprzeć tych rolników, u których te straty na skutek przymrozków są największe – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria dr Czesław Siekierski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Ucierpiały nie tylko owoce i zboża, ale też część warzyw

W maju przygruntowe przymrozki pojawiły się na terenie niemal całego kraju. W niektórych miejscach temperatura obniżała się nawet do kilku stopni na minusie. Straty w rolnictwie i sadownictwie są bardzo duże, w niektórych regionach kraju sięgają nawet 90 proc. Ucierpiały nie tylko owoce i zboża, ale też część warzyw. Trwają już przygotowania naborów dla rolników, którzy ponieśli straty w wyniku przymrozków.

Z analiz IMGW-PIB wynika, że tegoroczny maj należy do najchłodniejszych od lat. Najmniejsze odchylenia od normy z lat 1991–2020 odnotowano w Świnoujściu (anomalia -0,8 st. C), a największe w Kętrzynie i Suwałkach (-4,6 st. C). Najzimniejsza była pierwsza część maja, kiedy przygruntowe przymrozki dotknęły niemal cały kraj, a temperatury przy gruncie spadały do kilku stopni na minusie. To prawdopodobnie nie koniec przymrozków. Trudną sytuację pogarsza jeszcze utrzymująca się susza hydrologiczna, choć w ostatnich dniach nastąpiła w tym zakresie poprawa. Niskie temperatury nocą i brak wilgoci w glebie zmniejszają szanse na regenerację roślin.

Sądzimy, że będziemy mogli wypłacić określone kwoty w ramach odszkodowań

Producenci rolni mogą już zgłaszać szkody i czekać na ich oszacowanie przez gminne komisje. Dopiero wtedy zostanie podjęta decyzja dotycząca ewentualnego uruchomienia dotacji dla poszkodowanych gospodarstw.

– To wszystko jest w procesie analizy, pomiarów i identyfikacji. Następnie to będzie oceniane na szczeblu wojewodów, później dopiero na szczeblu resortu rolnictwa. Sądzimy, że będziemy mogli wypłacić określone kwoty w ramach odszkodowań – ocenia minister rolnictwa.

Zawsze staramy się pomóc jak najwięcej rolnikom, ale nigdy ta pomoc nie pokrywa pełnych strat, jakie ponieśli

Jak podaje resort, protokoły strat oszacowanych przez komisje są podstawą do wnioskowania na podstawie aktualnie obowiązujących przepisów o pomoc w formie preferencyjnych kredytów na wznowienie produkcji, ulgi w opłaceniu bieżących składek na ubezpieczenie społeczne, odroczenia i rozłożenia na raty płatności z tytułu umów sprzedaży i dzierżawy nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa czy ulgi w podatku rolnym.

– Nie możemy jeszcze mówić o środkach, kiedy nie mamy jeszcze wykonanych szacunków strat. Oczywiście wielkości strat będziemy odnosić do możliwości budżetowych. Zawsze staramy się pomóc jak najwięcej rolnikom, ale nigdy ta pomoc nie pokrywa pełnych strat, jakie ponieśli – wskazuje minister.

Więcej: https://biznes.newseria.pl/news/gminne-komisje-szacuja,p1355627390
https://3.newseria.pl/video/1355627390_siekierski_przymrozki_sz.mp4
Udostępnij: